By 

Też masz wyrzuty sumienia, bo dziecko idzie do przedszkola?


Pamiętam jak pierwszy raz zostawiłam Żabka w przedszkolu na „cały dzień”. Miał trochę ponad 2 lata. Zanim odjechałam sprzed przedszkolnego budynku, płakałam przez dobry kwadrans. Nawet powiedziałabym, że wyłam… Wyglądało to tak, jakbym zostawiła dziecko w obozie pracy.

Kiedy przyjechałam, żeby zabrać go do domu, zastałam uśmiechnięte, bawiące się dziecko, które w dodatku było zdrowo odżywione. Żabek kategorycznie odmówił powrotu do domu…

Dlaczego warto wysłać dziecko do przedszkola?

Na podstawie własnych (a raczej Żabkowych) doświadczeń wymieniłabym 4 powody:

#1. ZABAWA

Dzieci w przedszkolu się ciągle bawią! Nawet jak się uczą, to przez zabawę. Mają różne zabawki, często inne niż te, które mamy w domu. Niektóre przedszkola mają do własnej dyspozycji plac zabaw, a jak nie to idą na spacer na jakiś pobliski. Jeśli, tak jak ja, nie masz we krwi pomysłów na GODZINY zabaw, to czy nie jest to idealne miejsce dla Twojego dziecka?

#2. ROZWÓJ OSOBISTY

Żabek w przedszkolu przede wszystkim wspaniale rozwinął mowę. Poszedł, mówiąc parę słów na krzyż. Po paru tygodniach zaczął mówić zdaniami. W domu, rodzice rozumieją dziecko bez słów. W przedszkolu musi ono nauczyć się komunikować normalnie. A trzeba przyznać, że „prawdziwe” rozmowy z Żabkiem znacznie ułatwiają nam życie i sprawiają dużo radości.

#3. ROZWÓJ SPOŁECZNY

Zazwyczaj w wieku 3-4 lat dzieci lubią już mieć towarzysza zabaw. Jeśli nie mają rodzeństwa – tak jak Żabek – to są trochę w tej zabawie osamotnieni, ponieważ większość rodziców nie może/nie chce poświęcać całego dnia na wspólną zabawę. W przedszkolu nie tylko mogą sobie wybierać towarzystwo, ale również muszą się nauczyć wspólnego funkcjonowania, dzielenia się i rozwiązywania konfliktów.

#4. SAMODZIELNOŚĆ

Nic tak nie rozwija samodzielności jak przedszkole! Zauważcie, że większość dzieci zostaje odpieluchowanych w okresie wakacyjnym – tuż przed pójściem do przedszkola! Gdyby nie ten wymóg, to Żabek pewnie dalej śmigałby w pieluszce. Dziecko również rozwija umiejętność samodzielnego jedzenia – przecież panie nie dadzą rady nakarmić wszystkich dzieci, zupa by wystygła… A rozwój tej umiejętności codziennie obserwuję na Żabkowych bluzeczkach (dlatego najładniejsze ubrania zostawcie na weekend…). Uczy się tam także samodzielnego ubierania i rozbierania, na co my w domu często nie zwracamy uwagi. Prawda jest taka, że będzie szybciej, jak się coś zrobi za dziecko, a każdy z nas często się po prostu spieszy – teraz nadchodzi ten moment żeby trochę przystopować.

Zdaniem nauczyciela wychowania przedszkolnego*:

Wiadomo, że w przedszkolu, dziecko uczy się wielu rzeczy i rozwija wiele zdolności (rozwija pamięć poprzez naukę wierszyków i piosenek), uczy się liczyć, pisać poznaje litery i uczy się języków – najczęściej angielskiego, a także rozwija sprawność fizyczną. Wydaję mi się, że dla większości rodziców jest to już oczywiste. Jednak dla mnie są ważniejsze powody dlaczego warto wysłać dziecko do przedszkola. Tych zdolności można nauczyć dziecko samemu w domu.

Największymi wartościami są nauka samodzielności (zaczynając od czynności samoobsługowych jak ubieranie, korzystanie z toalety itp., aż do dbania o zaspokajanie i przede wszystkim sygnalizowanie swoich potrzeb np. wyrażanie próśb, mówienie o problemach) oraz życia w społeczeństwie (próby rozwiązywania konfliktów, dzielenie się, czekanie na swoją kolej, poznanie podstawowych zasad bezpieczeństwa, pierwsze znajomości i przyjaźnie).

Rzecz być może błaha, ale posyłając dziecko do przedszkola masz gwarancję, że codziennie będzie na spacerze na świeżym powietrzu (chyba, że jest gradobicie albo potworny mróz), co w dzisiejszych czasach jest wielką korzyścią. W podstawie programowej wychowania przedszkolnego (dokument który jasno określa co dziecko kończące przedszkole powinno umieć) jasno jest napisane, że minimum 1/5 czasu powinno spędzać na świeżym powietrzu i jako rodzic można tego wymagać.Marta Mittag-Plesun

Jak pomóc dziecku w procesie adaptacji?

Naszym obowiązkiem jest pomóc dziecku w tej, wielkiej dla niego, życiowej zmianie. Rozmawiajmy o tym jak fantastycznie będzie spędzało czas w przedszkolu, że pozna nowych kolegów i koleżanki, będą chodzić na spacery i bawić się różnymi zabawkami. Tłumaczymy, że mama i tata chodzą do pracy, a dzieci do szkół lub przedszkoli.

Poza tym:

  • Nigdy nie straszmy dziecka przedszkolem.
  • Nie obiecujmy nagród w zamian za to, że pójdzie do przedszkola.
  • Jak obiecamy, że przyjdziemy po obiedzie, to nie możemy się spóźnić ani minuty. Lepiej zaskoczyć niż rozczarować dziecko.
  • W miarę możliwości niech dziecko będzie odprowadzane przez osobę, z którą najłatwiej będzie mu się rozstać (zazwyczaj nie jest to mama…).
  • Żegnajmy się z uśmiechem na ustach i ze słowami „kocham Cię! do zobaczenia!”.

Zdaniem nauczyciela wychowania przedszkolnego*:

Na pewno łatwiej jest dzieciom, które wcześniej zostawały bez rodziców (np. pod opieką dziadków, cioć wujków czy nań). Warto rozmawiać wcześniej o przedszkolu (jak będzie wyglądać, co tam się robi, itp.) Im więcej informacji tym lepiej dziecko będzie przygotowane na to, co się je spotka. Jest też wiele książek które dotyczą tego tematu.

  • Warto uczęszczać na zajęcia adaptacyjne, jeśli przedszkole takie oferuje.
  • Pomaga podstawowe opanowanie czynności samoobsługowych: dziecko powinno być odpieluchowane, powinno sygnalizować potrzeby (np. że chce siusiu), umieć umyć ręce i buzie, powinno samodzielnie się ubierać (3 latek na początku powinien umieć włożyć buty bez zawiązywania, zakładać spodnie/rajstopy/ koszulkę przez głowę i czapkę), a także być samodzielnym przy stole.
  • Rodzice muszą odpowiednio dobrać garderobę, która nie będzie powodowała dodatkowych problemów dziecku (buty na rzep, a nie sznurowane, unikać wielu guzików i zamków itp.) oraz  pamiętać o garderobie na zmianę (w razie gdyby zdarzył się wypadek).
  • Najważniejsza sprawa, to mówić dziecku prawdę. Wielu rodziców widząc jak jego dziecko radośnie się bawi wychodzi tzw. cichaczem nie mówiąc o tym dziecku. To duży błąd. Dziecko które skończy zabawę i nie znajdzie swojego rodzica poczuje się zagrożone, będzie przestraszone bo zostało samo w nowym miejscu  z obcymi osobami. Jeżeli wychodzisz ZAWSZE mów dziecku że wychodzisz i kiedy wrócisz. W większości przypadków dziecko i tak będzie płakać przy rozstaniu, ale przynajmniej jego poczucie bezpieczeństwa nie będzie zachwiane. Przy określaniu czasu kiedy wrócisz bierz pod uwagę aktywności które dzieją się przedszkolu (np. odbiorę Cię po obiedzie zamiast odbiorę Cię o 13). Dzieci nie mają poczucia czasu takiego jak my dorośli, a informacja zwrotna na konkretach jest dla nich bardziej zrozumiała.
  • Jeżeli to możliwe (Twoja praca na to pozwala) nie zostawiać dziecka od razu na 8 h. 3-4 h na początku są optymalne żeby dziecko się oswoiło i później stopniowo wydłużać czas pobytu w przedszkolu. Marta Mittag-Plesun

Jak pomóc rodzicom w procesie adaptacji?

Wszędzie poruszany jest temat, jak pomóc dziecku w tej poważnej zmianie w jego życiu, a zapomina się o tym, że rodzice często bardziej przejmują się niż same dzieci. Zwłaszcza, jeśli dziecko nie uczęszczało wcześniej do żłobka – oddać swój największy skarb w „obce ręce” może być również dla rodzica wielkim przeżyciem.

#1. TO NIE JEST OBÓZ PRACY – DZIECKO IDZIE DO PRZEDSZKOLA…

Przedszkole to miejsce, gdzie dzieci się bawią i bawią i bawią, a potem jeszcze się bawią. No, czasami między zabawą, a zabawą śpią lub jedzą. Czasami tęsknią, tak samo jak my. A potem znowu się bawią i bawią… Koszmar.

#2. NIEWIELU RODZICÓW MOŻE POZWOLIĆ SOBIE NA TO, ŻEBY ZOSTAĆ Z DZIECKIEM W DOMU

To znaczy, że większość rodziców jest w tej samej sytuacji co Ty i również posyła swoje dzieci do przedszkola. Zazwyczaj powód jest prosty – rodzic musi pracować. I nie ma w tym absolutnie nic złego, ponieważ –> patrz: punk #1

Zdaniem nauczyciela wychowania przedszkolnego*:

Przygotuj się na to, że może być ciężko, przygotuj się na łzy, a czasem na rzucanie się na podłogę i przyklejenie do nogi. Pamiętaj, że nie jest to Twoją winą, nie robisz nic złego i jest to kolejny etap rozwoju, który prędzej czy później musicie zaliczyć.

Jeżeli zdecydujesz się wyjść i zostawić dziecko: NIE WRACAJ do szatni, NIE PODGLĄDAJ przez szybę co dziecko robi w przedszkolu i NIE ŚLEDŹ dziecka na spacerze. Często zdarza się że dziecko, które już się uspokoiło i zaakceptowało, że zostaje w przedszkolu, kiedy zobaczy swojego rodzica ponownie wpada w płacz i trudniej je uspokoić. Wiem, że to trudne, ale powstrzymaj się dla dobra dziecka. Jeżeli jesteś ciekawa co robi Twoje dziecko zadzwoń i zapytaj się nauczyciela jak sobie radzi.

  • Zaufaj wychowawcy! Są to fachowcy, którzy wiedzą co robią. Jeżeli nie będziesz pewny/pewna, że zostawiasz dziecko pod dobrą opieką, w bezpiecznym miejscu, to nic z tego nie będzie. Porozmawiaj z wychowawcą, zapytaj o wszystko co Cię nurtuje, podziel się swoimi obawami. Dobry wychowawca powinien Ci wszystko wyjaśnić i trochę Cię uspokoić.
  • Dzieci bezbłędnie potrafią odczytać emocję u dorosłych, pamiętaj że Twoja postawa wpływa na zachowanie Twojego dziecka. Jeżeli oddajesz je ze łzami w oczach to dziecko ma poczucie, że dzieję się coś złego. Jeżeli oddasz je pewnie i z uśmiechem, zapewniając że spędzi wspaniały czas w przedszkolu, masz większe szanse na spokojne rozstanie.
  • Staraj się nie przeciągać rozstania w szatni. Niektórym dzieciom pomaga rutynowe pożegnanie (np. buziak, „żółwik” lub coś takiego). Im dłuższe rozstanie i przytulanie tym mniejsze szanse na rozstanie bez płaczu. Jeżeli pomimo pożegnania dziecko dalej klei się do Twojej nogi poproś o pomoc nauczycielkę, która przejmie dziecko, a Ty wyjdź z przedszkola. Marta Mittag-Plesun

Jak pomóc nauczycielom w procesie adaptacji?

Dla wychowawcy to również jest wielki moment. Musi poznać i zaprzyjaźnić się z nową grupą dzieci, które prawdopodobnie będą towarzyszyły mu prawie każdego dnia przez kilka lat. Nosi na swoich barkach wielką odpowiedzialność. Powinniśmy zrobić co w naszej mocy, aby ułatwić opiekunom ich pracę – w końcu wszyscy chcemy dla dzieci jak najlepiej. Zaufajmy wiedzy i doświadczeniu kadry, słuchajmy porad i mówimy o naszych wątpliwościach czy zmartwieniach. Zawsze upewnijmy się, że nauczyciel widzi że przyprowadzamy lub odbieramy dziecko – to bardzo ważne.

Zdaniem nauczyciela wychowania przedszkolnego*:

Nie podważaj autorytetu nauczyciela, nie przeszkadzaj, nie próbuj pouczać. Nauczyciele robią to nie pierwszy raz, swoje przeżyli i naprawdę wiedza co robić.

Pamiętaj, że jeżeli zdecydowałeś się uczestniczyć w adaptacji przedszkolnej jesteś tam DLA DZIECKA, a nie po to żeby rozmawiać z innymi rodzicami czy przez telefon.

Postaraj się przekazać najważniejsze informacje o dziecku nauczycielowi, koniecznie o alergiach (szczególnie pokarmowych) i chorobach o których musi wiedzieć. Zdarza się że niektórzy rodzice celowo nie mówią o niektórych schorzeniach, ponieważ boją się wykluczenia dziecka. Prawda jest taka, że jest to niebezpieczne ponieważ w sytuacjach zagrożenia nauczyciel nie wie, jak postępować i pomóc dziecku.

Nie wymagaj od nauczyciela, by dokładnie pamiętał co i w jakich ilościach dziecko zjadło, w co się bawił i o której godzinie. Wiemy, że chcesz wiedzieć jak najwięcej, ale oprócz Twojego dziecka jest jeszcze dwadzieścioro innych i zapamiętanie takiej ilości informacji jest po prostu niemożliwe. Jeżeli jest jakaś sprawa, która jest niezmiernie dla Ciebie ważna, np. ilość zjedzonego posiłku to poinformuj o tym nauczyciela, a on na pewno postara się zwrócić na to większą uwagę.

Daj pisemne upoważnienie osób, które mogą odbierać Twoje dziecko z przedszkola. Podaj imię i nazwisko, stopień relacji (dziadek, ciocia), nr dowodu osobistego. Nauczyciel na początku nie zna wszystkich bliskich dziecka i ze względów bezpieczeństwa nie może oddać dziecka takiej osobie bez pisemnej zgody. Jeżeli dziecko będzie odbierać inna osoba niż Ty, zawsze staraj się poinformować o tym wcześniej nauczyciela. Marta Mittag-Plesun

Jak sprawdzić czy wybraliśmy dobre przedszkole?

Przede wszystkim możemy zapytać rodziców dzieci, które już chodzą do danego przedszkola, jakie jest ich zdania. Nikogo na pewno nie zdziwi Wasze pytanie. Można zrobić wywiad również wśród znajomych, zapytać pediatry czy sąsiadów. Ponadto można zapytać dyrekcję przedszkola o normy bezpieczeństwa, liczbę dzieci przypadających na jednego opiekuna, kwalifikacje personelu, odżywianie, zajęcia programowe, podejście do dyscypliny i tym podobne sprawy.

Polegaj na swoich zmysłach:

  • Posłuchaj: czy częściej słychać śmiech i wesołe zamieszanie czy raczej płacz i krzyki.
  • Powąchaj: czym przedszkole pachnie – dym papierosowy, brudne pieluchy czy zepsute jedzenie powinny Cię zaniepokoić, ponieważ świadczą o złych warunkach sanitarnych.
  • Popatrz: jak wyglądają sale, zabawki, w jaki sposób nauczyciele zajmują się dziećmi, jakie jest oświetlenie, czy jest bezpiecznie zarówno w przedszkolu jak i na placu zabaw.

Pamiętaj również o wymogach jakie musi spełniać każde przedszkole:

  • Liczba dzieci w oddziale nie może przekraczać 25.
  • Wysokość pomieszczeń przeznaczonych na pobyt dzieci wynosi co najmniej 2,5 m.
  • Powierzchnia pomieszczenia przeznaczonego na zbiorowy pobyt w liczbie od 3 do 5 dzieci wynosi co najmniej 16 m2. W przypadku liczby dzieci większej niż 5, powierzchnia ulega odpowiedniemu zwiększeniu na każde kolejne dziecko, z tym że powierzchnia przypadająca na każde kolejne dziecko wynosi co najmniej 2 m2, jeżeli czas pobytu dziecka nie przekracza 5 godzin dziennie. Powierzchnia przypadająca na każde kolejne dziecko wynosi co najmniej 2,5 m2, jeżeli czas pobytu dziecka przekracza 5 godzin dziennie.

Podstawa programowa wychowania przedszkolnego do wglądu >>tutaj<<.

Zdaniem nauczyciela wychowania przedszkolnego*:

Najważniejsza w przedszkolu jest fajna kadra. Żadne zajęcia dodatkowe, czy atrakcje nie zastąpią miłej i opiekuńczej pani. Więc jak Pani wydaje się sympatyczna i fajnie rozmawia z dziećmi to połowa sukcesu za nami.

Na co zwrócić uwagę:

  • Niepokojący może być fakt, jeżeli rodzice nie mają wstępu/wglądu na salę przedszkolną. Dobry pedagog nie ma niczego do ukrycia i obserwujący (nie przeszkadzający) rodzice nie przeszkadzają mu w dbaniu o dzieci. Jeżeli zabrania się tego rodzicom, być może nie wszystko działa tam jak powinno.
  • Wyposażenie i porządek w przedszkolu. Wiadomym jest, że przy dzieciach jest bałagan, więc nie chodzi tu o rozrzucone zabawki. Chodzi o to, czy zabawki są czyste, nie uszkodzone(np. połamane samochody) i czy otoczenie jest bezpieczne. Absurdalnie dużo zabawek nie świadczy dobrze o przedszkolu – ciężej je utrzymać w czystości i często są marnej jakości.
  • Telewizor w sali – jest obawa że dzieci będą nagminnie oglądać bajki. Jeżeli takowy jest lepiej spytać jak często jest użytkowany i w jakim celu.
  • Polityka w sprawie jedzenia/leżakowania- ważne, jeżeli nie chcemy by dzieci do czegoś przymuszano.
  • Rotacja pracowników i nauczycieli- może świadczyć o niezbyt dobrych warunkach pracy, więc wykwalifikowani nauczyciele nie będą pracować w takim przedszkolu. Marta Mittag-Plesun

Mam nadzieję, że chociaż trochę Was uspokoiłam i przestaniecie mieć wyrzuty sumienia. Za rok będziecie odliczać dni do zakończenia wakacji – gwarantuję Wam to! :) Koniecznie podzielcie się w komentarzach wrażeniami z pierwszego dnia Waszych Pociech w przedszkolu.

* Na pytania odpowiadała Pani Marta Mittag-Plesun, która od 4 lat pracuje w jednym z Gdańskich przedszkoli – bardzo dziękuję za fachową pomoc :)

Na koniec, jeszcze na pocieszenie, zobaczcie sobie poniższy filmik –
so damn real! :)

Hania
About me

Apodyktyczna Defetystka. Maniakalna Choleryczka. ‚House Manager’, koordynatorka domowego zoo. Z wykształcenia marketingowca. Z zawodu blogerka i biznes-mama. Żona swojego Szanownego Małżonka. Trochę zwariowana, czasami sfrustrowana matka Żabka, którego imię Wojtuś. Zaplanowana, zorganizowana i wiecznie niewyspana.

YOU MIGHT ALSO LIKE

brzuch po porodzie
Dlaczego po porodzie nie będę miała brzucha jak Anna L.
July 20, 2017
Jak zadbał o mnie Instytut Urody Karolina Orłowska. #KONKURS
July 13, 2017
dolegliwości w ciąży
#TOP7: Dolegliwości w ciąży – jak sobie z nimi radzić?
July 11, 2017
Gdyby idealna matka istniała…
July 06, 2017
płeć dziecka
Wolisz chłopca czy dziewczynkę?
June 29, 2017
instrukcja obsługi małego dziecka
Instrukcja obsługi małego dziecka
June 22, 2017
Dlaczego 1 trymestr jest do bani?
June 20, 2017
Sztuka zdrowego snu dziecka
Raz dwa trzy… Maluch śpi! Relacja z warsztatów.
June 16, 2017
Dlaczego 3,5-latki są okropne.
June 14, 2017
  • Ja się doczekać nie mogłam :P

  • Oj,ja ryczalam.gorzej to znoszę od dziecka :-/

  • z jednej strony bardzo sie cieszylam i ciesze ale jak zostawilam tego mojego smyka to poryczalam sie jak bobr :(

  • U mnie również zły pociekły. Nie przypuszczałam że aż tak będę to przeżywała. Siedzę w domu teraz ogarnęłam chałupe przygotowałam wszystko do obiadu i zastanawiam się co dalej robić… Młodsza chodzi i szuka Wikiego

  • Co za ulga, właśnie mi uświadomiłyście, że jestem normalna. Bo choć Młody na razie totalny luz, to ja po wyjściu z przedszkola się rozkleiłam… ;)

    • W sumie jest też opcja, że wszystkie jesteśmy walnięte, ale wolę tak nie myśleć :D

    • Jesteśmy bardzo pozytywnie walnięte <3

    • ja płakałam przez kilka dni, bo nasz syn przed wejściem wył z miesiąc. Pocieszałam się tym, że zaraz po moim wyjściu świetnie się bawił ;-)

  • I ja sie poplakalam… Ehhh mam nadzieje ze mloda Panie szybko zagadaly.

  • Ja!!! Staś pobiegł do dzieci tak szybko że nawet nie zdążyłam Go przytulić, powiedzieć że kocham i że po Niego wrócę… wyszłam i się rozryczałam… Oby Mojemu Dzielnemu niespełna Trzylatkowi starczyło tej ciekawości, entuzjazmu i odwagi starczyło na kolejne dni!
    Pozdrawiam gorąco wszystkie Mamy, które teraz siedzą i myślą…

  • U nas już drugi rok ale jak rano szykowalam córkę to także łezka sie zakręciła ona zadowolona dzielnie szla do swojej grupy ukochanej

  • Wiesz gdy szła pierwszy rok obie plakalysmy najgorzej było przywyknąć do tej ciszy i wolnego czasu jednak wiem że dużo jej to dało i dzisiaj poszła bez jednej łezki w oku wręcz była szczęśliwa chyba dosyć matki miała przez wakacje a widzę po niej że przedszkole to samo dobro a nie zabieranie dziecku dzieciństwa lepiej jej wśród rówieśników gdzie może się wyszaleć wybawić i nauczyć wielu mądrych rzeczy owszem uczę ja w domu ale to nie to samo co przedszkole może komuś się wydać że wyrodna zemnie matka bo zajmuje się domem nie pracuje to mogła by siedzieć zemną w domu tylko co by w nim zemną robiła owszem bawimy się razem i wogole ale to nie to samo co zabaw z rowoesnikami

  • Troszke mam wyrzuty sumienia, ale mojemu synkowi bedzie lepiej wsrod rowiesnikow niz ze stara matka i wiecznie placzaca mlodsza siostra ;)

  • Mnie ten list wzrusza i porusza.

    • A miałam się już nie rozklejać dzisiaj… Dzięki ;)

    • Małga ja ten list wczoraj wieczorem przeczytałam i tak się rozkleiłam, że nie mogłam się uspokoić

    • My już drugi rok w przedszkolu, ale jak przeczytałam (po raz kolejny) ten list to muszę hamować łzy..

  • Jaaa :-D

  • Moje dziecko miało debiut w lutym, skończyło się traumą, nie miał jeszcze 2,5 roczku, postanowiliśmy zaczekać do września. Dziś go odprowadziłam, nie płakał, ja też nie, bo wiem, że ram nic złego mu się nie stanie, będzie miał kontakt z rówieśnikami, nauczy się nowych rzeczy. Powstała jednak w mojej głowie pewna myśl, mianowicie od dziś już zawsze będzie miał obowiazek wstać rano i gdzieś pójść, do przedszkola, potem do szkoły, pracy i tak przez ponad 60 lat, do emerytury :-)

    • Oj bardzo chciałabym tak moich chłopaków wychować.

    • Wychowanie to jedno ale okazuje się że wzorce niestety niweczą wysiłek wychowania …

    • Może Pani coś więcej o tej traumie napisać? Mam córkę dwuletnią i strasznie się stresuje w przedszkolu.

    • Może Pani coś więcej o tej traumie napisać? Mam córkę dwuletnią i strasznie się stresuje w przedszkolu.

    • Może Pani coś więcej o tej traumie napisać? Mam córkę dwuletnią i strasznie się stresuje w przedszkolu.

    • Po tygodniu nie chciał z babcią sam w domu zostać, tak płakał, że zasnął a jal się obudził to dalej płakał choć już byłam w domu. Miał wizytę ulekarza, to obgryzał paznokcie przed gabinetem, bo bał się, że tam zostanie sam. Wcześniej, jak budził się w nicy, to szedł do niego mąż i spali razem, potem mogłam już tylko ja, w ogóle nie odstępował mnie na krok.

    • Po tygodniu nie chciał z babcią sam w domu zostać, tak płakał, że zasnął a jal się obudził to dalej płakał choć już byłam w domu. Miał wizytę ulekarza, to obgryzał paznokcie przed gabinetem, bo bał się, że tam zostanie sam. Wcześniej, jak budził się w nicy, to szedł do niego mąż i spali razem, potem mogłam już tylko ja, w ogóle nie odstępował mnie na krok.

    • Po tygodniu nie chciał z babcią sam w domu zostać, tak płakał, że zasnął a jal się obudził to dalej płakał choć już byłam w domu. Miał wizytę ulekarza, to obgryzał paznokcie przed gabinetem, bo bał się, że tam zostanie sam. Wcześniej, jak budził się w nicy, to szedł do niego mąż i spali razem, potem mogłam już tylko ja, w ogóle nie odstępował mnie na krok.

  • Zuzaa 18mcy,od 2w klubiku. Widze postepy w zachowaniu. Wybawienie dla rodzicow :)

  • Większym stresem dla mnie było pójście do szkoły. W zerowce przez pierwsze dni bałam się ze syn ucieknie i wróci sam do domu. W tym roku poszedł do pierwszej klasy i stres znowu :-(

  • Bardzo, BARDZO dobry i ważny post, brawa dla obu Pań!

  • Mój synek bardzo dobrze się odnalazł w przedszkolu (dzisiaj pierwszy raz) a ja się rozkleiłam mimo, że już od czerwca jego młodsza siostra chodzi do żłoba….to nigdy nie jest to samo… :)

  • Zapobiegawczo wyslalam Tatusia :) dziś podobno bez płaczu :D ja trochę się Martwie jak to będzie za to Tatuś pełen luz :P

  • My stopniowo zaczelismy przygode z przeczkolem..2.7mcy i i pierwsze wizyty razem..na pol godzinki.. Mala zachwycona..
    Potem my juz w pokoju dla rodzicow a mala na sali..do pol godziny..
    Przyszedl dzien kiedy zostala sama..na 1.5 godz… Po moim wyjsciu byl placzek chwilke ale potem juz pelen spokoj.. Za to ja czekajaca w aucie na arkingu ciagle myslalam co robi i jak się
    bawi..
    Nie balam sie bo wiedziałam, ze jest jej tam dobrze..ciekawie..sa dzieci..i ma Pania tylko dla siebie.. Ale niestety nast razem juz byl placzek bo Tata niepotrzebnieo biecal ze bedzie caly czas tam czytal ksiazke… Ehh faceci..ale zanim wyszlismy juz bylo ok i 2,5 godz mala bawila sie z Pania..
    Dzien 3 ci.. 3godz.. I byl wypadek bo sie za dobrze bawila..mimo ze wola na toalete juz od pol roku..ale to co mnie przeraziło to fakt ze kiedy ja odebralam i wracalysmy do domu jakby zaczela sie jakac! Wiedizalam, ze nie dzieje jej sie krzywda, ale lzy leciały mi jak grochy widzac ajk moje dziecko mówiące pelnymi zdaniami jak 4latek zacina sie na prostych wyrazach.. Pomyslalam, za duza zmiana dla niej..popelnilam blad? W domu mowimy po polsku a przedszkole angielskie (mieszkamy za granica) i za duzy szok? Caly widczor nie dawalo mi to spokoju..ale ona z usmiechem opowiadala mi o dniu w przedszkolu a idac do kapieli mowila ‚come on! Let.s play’…
    Pewnie reakcja na duzo bodzcow, bo nast dnia byla juz soba i mowila pięknie..
    Ale watpliwosci byly.. Choc obie wiemy ze przedszkole jsst dla niej super..

  • Edyta Wójcik-Lis bo my wyrodne matki jesteśmy XD to przez studia :P

  • Edyta Wójcik-Lis bo my wyrodne matki jesteśmy XD to przez studia :P

  • Moja córka zaraz kończy dwa lata i nie miałam problemów żeby oddać ja do przedszkola. Wiem że jest pod dobra opieka a najważniejsze że jest z innymi dziećmi.

  • Ja tez plakalam ale wiem ze to dla synka cos dobrego :))) Moj 3 latek byl zadowolony :)))

  • Moj ma nie całe 2 lata. Czekam z utęsknieniem na następny rok gdy pojdzie do przedszkola.

  • Jakie łzy :p rok temu caly dzien przesiedzialam pod przedszkolem. Dziesiaj po 5 min bylam w samochodzie i zrobilam burdel w domu. Wąż sie pyta „co ty bedziesz robila” a ja ze on przez balaganil a teraz na mnie kolej. Jupi dzis sa moje wakacje.. :D co jutro zapytajcie sie jutro

  • Dasz radę;)

  • Dzis nikt nie ryczal bo to drugi rok ale widze ze rozstanie i tak ja bardziej przezywam niz corka- ona byla zadowolona , ja troche mniej bo w glowie mi siedzi mysl o rozpoxzynajacym sie maratonie chorowania… A w wakacje byl taki spokoj…

  • Oczywiście ze ryczalam :-) mloda szczesliwa a mi serce pekalo ze dziecko mi doroslo :-)

  • Oj mało tego, prócz płaczu pojawiały się przejawy zwątpienia czy dobrze robię, ale widzę po moim smyku ze wychodzi mu to na dobre :)

  • Dziś nie ale w przedszkolu plakalam ;) telefon przy tylku jakby dzwonili…bo może jednak…. A jak bedzie tam zle….

  • Nie miałam żadnych wyrzutów. Młoda zadowolona była do tego stopnia że nawet sie ze mną nie pożegnała. I tak minęły dwa lata a dziś poszła do zerówki.

  • Nie mam

  • Na początku okropnie się czułam jak bym była najgorszą mamą na świecie lecz teraz jak widzę że moje dziecko uwielbia być w przedszkolu to zmieniłam zdanie

  • Alli poszedł do przedszkola w lutym dzisiaj po wejściu do klasy dziecka już nie było. .. chciałam się pożegnać, dać całusa i wgl.. ale gdzie tam, Alli był już w siódmym niebie. Koledzy, panie przedszkolanki ukochane. Aż go wychowawczyni musiała upomnieć tak się rozgadał podczas spotkania rodziców. Juz się przyzwyczaiłam, że młody jest w przedszkolu ale przeżywałam to gorzej niż on. Ja płakałam i się tłukłam po domu, on świetnie się bawił. :)

  • Moja córka poszła do przedszkola w wieku 1.5 roku pierwsze dwa dni płacz a potem nie można było wyciągnąć z przedszkola porostu pokochała i za każdym razem gdy czas do domu smutna mina była natomiast syn jako 3 latek do przedszkola i żadnych problemów poza nadpobudliwościa w sumie dzieci były szczęśliwe

  • Nie płakałam i synek też :)Bradzo mu się podoba w przedszkolu

  • I nie płakałam tylko inspirowalam że będzie wielka przygoda z innymi dziećmi ☺

  • impreza!!

  • Jak tylko zostawilam synka to się po płakałam

  • Zero wyrzutow :)

  • Nie płakałam. Cieszyłam się prawie tak samo jak moje córki, mimo że rano miałam chwile Zwątpienia i zastanawiałam się czy nie zostawić ich jeszcze w domu :-D moje wszelkie wątpliwości rozwiały moje córki jak zobaczyłam jak bardzo im się podoba w swoich grupach :-D

  • Płakać a co to pogrzeb idzie do przedszkola do rówieśników a nie na sciecie…żenada

  • Skąd wiedziałaś :-)

  • Kiedy 8 lat temu pierwszy raz odprowadziłam najstarszą do Przedszkola oprócz stresu że zostawiam ją w przedszkolu doszedł. jeszcze ten że było to we Włoszech więc bariera językowa itd itp jednym słowem stałam becząc pod ścianą z dobrą godzinę.W zeszłym roku kiedy odprowadzałam syna a On pobiegł się bawić z ogromną radością zamiast uczepić się Mojej nogawki łzy stanęły Mi w oczach.Dziś odprowadziłam najmłodszą która nie mogła doczekać się przedszkola i miała o wieleee łatwiej bo poszła tam z bratem z którym jest w jednej grupie.Ot i. tym sposobem na przełomie lat matka i jej rozpacz ewulowały i dziś były już tylko uśmiechy ;)

  • Marta Adam Psurek

  • A u nas super :-) mała bardzo zadowolona, a jak przyszłam po nią pierwszego dnia to chciała zostać jeszcze z dziećmi :-) zuch dziewczynka. A jeśli chodzi o mnie to też raczej na luzie tylko w domu tak dziwnie cicho.

  • Oj nie wiedzieć czemu ale to nasz drugi rok żłobkowania, a ja też się rozkleiłam …

  • Edyta Wójcik-Lis Jak to mówią patologia XD

  • Placzu nie bylo synek wczesniej chodzil do zlobka. Za to w zlobku placzu bylo troche

  • Wyrzuty sumienia? Też chcę w przyszłości posłać dzieciaka i do głowy by mi nie przyszło, że można mieć z tego powodu wyrzuty sumienia. Potem dziecko czeka szkoła, może studia i praca. No bez przesady. To się nazywa socjalizacja.

  • Patrycja Kramer ;)

  • A moj synek jak na pierwszy raz i dzien w przedszkolu jak zobaczyl tyle dzieci to odrazu pobiegl sie bawic co mnie zszokowalo bo myslalam ze bedzie plakal ze chce do domku. Za to ja ledwo przekroczylam drzwi przedszkola i odrazu łzy jak grochy. Jestem zadowolona bo mojemu maluszkowi przedszkole sie spodobalo :)

  • Chyba jestem dziwnym typem rodzica. Ja się cieszę wręcz, że moja 3,5 letnia córka poszła w końcu do przedszkola. :) Owszem był strach u mnie jak sobie poradzi bo z natury jest dzieckiem bardzo nieśmiałym do obcych i nie odzywa się. Ale widziałam, że brakuje jej kontaktu z dziećmi, jest jedynaczką, jedynie na placu zabaw miała kontakt z dziećmi. Owszem był płacz na początku mimo że wiedziała jak to będzie wyglądać bo z nią rozmawiałam dużo na ten temat, ale szybko przestała płakać i zajęła się zabawą. Jestem z niej dumna że tak poradziła sobie 1 dnia :) także u mnie radość a nie płacz :D przedszkole dużo da takiemu maluchowi.

  • Rok temu tez wyłam 2 dni przed zaprowadzeniem malego do przedszkola… :D

  • U nas synio miał 2 tygodnie wakacji, więc z radością powierzyłam babci zadanie zabrania go do przedszkola! Gdybym nie była chora przez te kilka godzin balowałabym na całego z radości!

  • ja sie ciesze ze dziecko idzie do przedszkola, zróniconana dieta, duzo warzyw owocow- w domu mimo ze urozmaicam diete to nie mam az tylu pomysłow, a w naszym przedszkolu zazdroszcze mlodej posilków:) poza tym opieka i rozwój – mimo ze chcialabym to w domu nie zawsze jest czas przy prozaicznych obowiazakach by siedziec i wydzierac kartki, kleic, wycinac, malowac, ciapać itp…. ciesze sie ze mloda poszła do przedszkola:) mamy super wychowace:) wiec jest dobrze

  • moja dzis dzielnie poszła była niedługo ok3 godzinki,,, ale płaczu zadnego nie było,,, o mamę była bardzo dzielna,,, ale jedeń dzień to jeszcze nie skukces zobaczymy co bedzie dalej,,, :-) mama dumna,,, :-) córka nie płakała to mama tez,, nie :-)

  • Jak mój 2 lata temu poszedł do przedszkola byłam szczęśliwa. Poszłam sobie na kawę z koleżanką, na zakupy itd to było super :) 4h dziennie czasu tylko dla siebie <3

  • Tez jestem taka patologią :D

  • Tez jestem taka patologią :D

  • Jak było ??

  • My idziemy 5 ,ja nie pracuję i wszyscy dokoła nie mogą zrozumieć po co oddawac dziecko do przedszkola ? Własnie w tym co Panie napisały jest odpowiedz. .

  • Kochany!
    Spokojnie, zaadaptuje się i będzie dobrze. Potrzebuje troszkę czasu. Dacie radę!

  • dokładnie tak :)

  • Ja osobiście, na początku miałam wyrzuty. Szczególnie, że syn miał tylko 2,5 roku jak poszedł do przedszkola.
    W ciągu kilku dni całkowicie mi przeszło, kiedy okazało się, że mały pokochał przedszkole i nie chciał wracać do domu :)
    Chodzi już ponad 2 lata i nigdy nie zdarzyło mu się płakać :)

  • Żadna patologia :)
    Przedszkole tylko na dobre wyjdzie :)

  • Bardzo przeżywałam dzisiejszy dzień, mój synek poszedł pierwszy dzień do przedszkola, to było dla mnie ( mamy) coś strasznego bo mały nie chciał iść. Ale szybciej go odebrałam, żeby się nie zaraził. Jutro znowu mnie to czeka. Jak dla mnie to mega przeżycie oraz myślenie

  • Pierwszy rok (w sumie niecały, bo zaczynaliśmy w listopadzie/grudniu jak skończyła już 3 latka) był ciężki. Praktycznie do samego końca zdarzało się płakać. Mi także :) A teraz już trzeci rok i luz totalny. Także ja dzisiaj świętuje ;)

  • Moj idzie jutro ale nie po raz pierwszy ale nie mam wyrzutow nam tez odpoczynek sie należy

  • Wyrzuty sumienia byly i to jakie ale w tamtym roku. Niestety nasza Łucja,wtedy miala 3latka i plakala ciagle. 2tygodnie nie puszczalismy jej do przedszkola bo serce bolalo. Ale po rozmowie z nasza pania dyrektor postanowilam byc twarda,przeciez przedszkole to nic zlego. Udalo sie. A w tym roku juz mi corka powiedziala ze sie z pania umowila ze jutro bedzie bez placzu. :-)

  • Nie mam żadnych wyrzutów sumienia Już nie mogłam się doczekac

  • Ja ryczalam, ale dlatego, ze wzrusza mnie nasz hymn spiewany przez dzieci, pieknie ubrane, stojace na bacznosc…tak taka jestem wariatka…. Tyle pokolen spuewalo i teraz moje dzieci spiewaja….. Takie polaczenie z tymi, ktirych juz z nami nie ma. Poplakalam sie, jak.co roku.

  • Klaudi coś dla ciebie>

  • Ja żałuję że w moim mieście nie ma dobrego żłobka. Syn kuzyna chodził do żłobka i jest wielka różnica między dzieckiem chodzącym do żłobka a tym które było w domu z mama/babcia/opiekunka. To jest po prostu przepaść.

  • Ja żałuję że w moim mieście nie ma dobrego żłobka. Syn kuzyna chodził do żłobka i jest wielka różnica między dzieckiem chodzącym do żłobka a tym które było w domu z mama/babcia/opiekunka. To jest po prostu przepaść.

  • Syn poszedl do przedszkola jak mial 3 lata w pierwszej placowce wyl jak potepiony .Decyzja po dwoch miesiacach i zmiana przedszkola .Mija kolejny rok a ja matka wyrodna malsymalnie w tym roku zaszalalam i mlody uczeszczal rowniez w wakacje i obojgu wyszlo nam na dobre .Osobiscie w dniu 1 wrzesnia rozpoczynam taniec radosci kiedy dom pustoszeje i zapada ta cudowna cisza :)

  • Ja swoją córkę przyprowadziłam w sumie to przyniosłam do żłobka jak miała 10 miesięcy nigdy nie było płaczu teraz ma 3 latka chodzi do tego samego miejsca tylko już do przedszkolaków :) codziennie wstaje i pyta, czy jedziemy do przedszola do dzieci :) ktoś może pomyśleć, że wyrodna matka, ale powiem szczerze, że „oddając” małą już do żłobka podjęłam jedną z lepszych decyzji w życiu. A rodzicom z okolic Ostródy polecam przedszole Niepubliczne „Pod Jelonkiem” w Idzbarku :)

  • Małgorzata żadna patologia to się nazywa wychowanie a przedszkole to obowiązek do szkoły też nie dasz bo ci szkoda dziecka będzie to ty jesteś patologia

  • Małgorzata żadna patologia to się nazywa wychowanie a przedszkole to obowiązek do szkoły też nie dasz bo ci szkoda dziecka będzie to ty jesteś patologia

  • Przedszkole dla dziecka to jeden z obowiązków …. Uczą się tam wszystkiego co powinny a przede wszystkim SAMODZIELNOSCI Bo jak czytam kom to mam wrażenie że co po niektóre mamy to najchętniejb y w becik dzieci wsadzily …..

  • Do 3latków czy do starszych? Zadowolona jesteś z wyboru? Jak będziemy się mijać w szatni rano to mnie szturchnij, ja o 8 to jeszcze nieprzytomna jestem :D

  • Sredniaki- jestem mega zadowolona

  • Ja nie miałam wyrzutów sumienia, ale to dlatego, ze córka miała juz 5lat :)

  • Domowy Klimacik U Madzi

    W zeszłym roku mój przedszkolak się nie dostał, bo mama nie pracuje i teraz cieszę się, że tak się stało. Dojrzał :) Z wielką chęcią idzie do przedszkola i dobrze się tam bawi, ale starszy syn był dużo młodszy kiedy poszedł do przedszkola i wtedy miałam wyrzuty sumienia :( mimo tego, że on chciał chodzić i chciał tam być jak najdłużej :)

  • Cieszyłam się, kiedy moje dzieci mogły już iść do przedszkola, nauka samodzielności, odpowiedzialność, współpracy z grupą, pierwszych przyjaźni. :)

  • Pingback: Co ludzie powiedzą?! Przejmujesz się? | o Matko WaRiatko!()