By 

Klient nasz pan, ale w dupie Cię mam.


Wszyscy znają powiedzenie „klient nasz pan” i każdy klient uwielbia czuć się jak pan i władca, któremu sprzedawcy padają do stóp i obiecują cuda wianki oraz złotą koronę. Ja zdecydowanie do takich osób należę. Połechtaj trochę moje ego, a wciśniesz mi nawet kamizelkę ratunkową z dętek rowerowych

Ci, którzy mają swoje telefony na abonament, dobrze wiedzą, że w pewnym momencie, najczęściej jakiś miesiąc do trzech przed końcem umowy, dzwoni przemiły pan lub urocza pani jeszcze milszą lub bardziej uroczą propozycją przedłużenia umowy…

Ja zawsze wyczekuję tego momentu z niecierpliwością, bo to zawsze nowy gadżet w postacie telefonu się pojawi i będzie można pół dnia się nim bawić, a czasem nawet dopiero po tygodniu się znudzi. Jestem doskonale zorientowana kiedy kończą się wszelakie umowy, więc ze zdziwieniem stwierdziłam w tym roku, że nasze umowy zaraz dobiegną końca, a nami się nikt nie interesuje… A ja chcę mój gadżet na który dwa lata czekałam… Sprawa dotyczy trzech numerów, więc się rozchodzi o jakieś dwie stówki miesięcznie, co rocznie daje prawie dwa i pół tysia – no kto by nie chciał takiego fantastycznego klienta?! Gdzie moja korona?! Nie przyszła góra do Mahometa, więc Mahomet sam się udał do góry. Wybrałam się do salonu przy okazji jakiś zakupów w okolicy salonu. Próbuję się upewnić, czy na pewno dobrze myślę i umowy kończą się na dniach… W końcu mam sklerozę po-porodową, więc może namieszałam…

PLUS – salon w Carrefour Gdańsk
Sprzedawca: – Poproszę dowód osobisty.
JA: – Yyyy… ale umowy są na męża…
S: – To poproszę PESEL męża.
J: – Yyyy… mam zapisany w kalendarzu… który w domu leży… ale przecież ja chcę się tylko dowiedzieć czy umowy się kończą, bo nikt nie dzwoni… <urokliwy uśmiech i trzepot rzęs>
S: – Ech… to spróbujemy inaczej… Nazwisko męża? Tak, umowy się zaraz kończą, oferta przygotowana… I ktoś powinien do męża zadzwonić…
J: – Aleeee nie zadzwonił. I co teraz?
S: – Zapraszamy męża do salonu.

No to grzecznie dzień później z Szanownym Małżonkiem udajemy się najpierw do konkurencji, żeby mieć argumenty do negocjacji. PLAY jak się dowiaduje, że chcemy się przenieść, bardzo się cieszy i cierpliwie liczy z nami wszelkie możliwości abonamentowe, żeby ostatecznie ustalić minimalną kwotę i telefon, taki jaki Szanowny Małżonek sobie zażyczył, w super cenie 39 ziko. Ja chcę tablet, ale to nie przechodzi. Korony też nie ma, ale dostrzegam szczere chęci… Po ustaleniu, że wysokość wspólnego abonamentu się nie zmieni, ale wszystko będzie nielimitowane i telefon za mniej niż pięć dyszek, a Internet do podziału, zadowoleni zapowiadamy, że teraz pójdziemy dalej negocjować u naszego operatora, ale niewykluczone że powrócimy..

Udajemy się więc do naszego operatora na twarde negocjacje. W końcu Szanowny Małżonek od 12 lat zasila im konto, więc wypadałoby zaproponować coś więcej niż smyczkę do koma, a koronę to obowiązkowo z berłem.

Wchodzimy do salonu, tam dwie panie. Dziewczyny. Czarna i blondynka. Siadam na krzesełku u blondynki, bo już na wstępie coś nas łączy. No i standardowo się zaczyna:

PLUS – salon w Auchan Gdańsk
Ja: – Dzień dobry, chcemy poznać ofertę przedłużenia umowy.
Blondynka: – Poproszę dowód.
Czarna: – Tyyyyyyy, ale to jest fajne! A jaki kolor chcesz?
Szanowny Małżonek: <spogląda z powiątpiewaniem>
B: <przestaje klepać w klawiaturę> – ach…. no właśnie nie wiem…
J: <osłupiałam>
C: – Ale czarny jest ładny!!
B: <znowu się zawiesza> – nooo… będę musiała obejrzeć
J: <w myślach: najlepiej teraz, przecież mamy cały dzień i żadne dziecko nas nie wyczekuje u babci>

Szczekać potrafię, ale mnie zatkało. Pusty salon, to te ploteczki muszą uskuteczniać, jak my szybko chcemy sprawę zamknąć. Z drugiej strony trochę zaciekawiło mnie jak to wszystko się rozwinie. I czym jest ta fajna czarna rzecz! Jak już blondyna wyklepała co trzeba:

B: – pfffff… <od niechcenia> ale to ma być umowa na takim samym poziomie…?
J: <no mnie już szlag trafiał, propozycja nie przygotowana???>
B: – …..czy nielimitowane?
J: – nielimitowane.
B: – no to abonament tyle i tyle, nielimitowane minuty i smsy.
J: – a mmsy?
B: – nie.
J: – no dobrze, ale my mamy 3 umowy.
B: – tak.
J: – no to co z resztą???
B: – a mają być z telefonami?
SM: – jeden nielimitowany z telefonem, drugi nielimitowany bez telefonu i trzeci bez telefonu i bez Internetu na takim samym poziomie..
B: – a jaki telefon?
SM: – samsung XY
B: – nie ma.
SM: – okey…. to co jest? Żeby był 4 rdzeniowy z androidem.
B: – to jest HTC, samsung XX i samsung YY… Pokażę. O, biały akurat wzięłam… Ale czarne też są..
J: – w jakiej cenie samsungi? <oba słabsze niż ten chciany przez Szanownego Małżonka u konkurencji za niecałe cztery dyszki>
B: – XX za złotówkę, a YY za 59 zł.
J: <zaczynam owe twarde negocjacje> – no bo widzi pani… Konkurencja bije Was na łeb na szyję… <i już widzę, że dalsza dyskusja nie ma sensu…>
B: <wzrusza ramionami>

Po 12 latach spodziewałabym się czegoś więcej niż wzruszenia ramion. Dlatego podziękowaliśmy i udamy się ponownie do konkurencji.

Ale nie rozumiem. To znaczy rozumiem, że klienta można mieć w dupie – jest to dość powszechne zjawisko w różnych branżach. Dlatego pracodawca powinien zastosować jakiś system motywacyjny. Sprzedawca uśmiech i rzetelna informacja, ostatecznie korona. Pracodawca dodatkowe dziengi jak klient przekonany by umowę przedłużyć, koronę nosić i rocznie tysiaki wpłacać. Natomiast jeśli blondyna otrzymuje premię za podpisaną przedłużoną umowę to durna. Bo wszyscy wiedzą, że zawsze można dać coś więcej. Chociażby durną smycz zaproponować oraz cuda wianki w postaci 3 minut gratis, powiedzieć „ależ pani do twarzy w niebieskim” i człowiek naiwny oraz przekupny jak ja wszystko podpisze…

Tak więc oto niedługo będę miała wszystko nielimitowane, więc może i Was dopadnie spam MMSów z Żabkiem

YOU MIGHT ALSO LIKE

Randka w stylu „CORTEX”… #Konkurs
November 22, 2017
Jak mądrze wybrać fotelik samochodowy z grupy 0+?
November 09, 2017
baby box club
Pieluszki z dostawą do domu! #KONKURS
October 18, 2017
nikt mnie nie ma
Nikt mnie nie ma…
October 09, 2017
elektroniczna niania
A kto pilnuje Twojego dziecka nocą?
September 04, 2017
Wicie gniazda w drugiej ciąży.
August 29, 2017
jak dbać o włosy w ciąży
Jak dbać o włosy w ciąży i po porodzie.
August 24, 2017
oczami maluszka
Oczami Maluszka – kontrastowa zabawa dla najmłodszych.
June 07, 2017
Prezent na Dzień Dziecka [do 60 zł].
May 23, 2017
  • Muo

    Moja mama też była w Plusie 12 lat, ale jak się okazało nie mają dla niej żadnej propozycji, znaczy mają – 20 minut miesięcznie więcej w abonamencie niż dotychczas miała (sic!). Jeszcze mamie zależało na telefonie dwusimowym z racji częstych wyjazdów zagranico – to przerosło Plusa – „polityka naszej firmy nie zgadza się z telefonami dwusimowymi, bo przecież klient ma być u nas w sieci, a nie jeszcze z innej korzystać”. Poszła do playa – uśmiech pani na wejściu, abonament tańszy ale większy, telefon dwusimowy za złotówkę. (chociaż salonu playa w carrefourze nie polecam zdecydowanie!).

  • Muo

    Moja mama też była w Plusie 12 lat, ale jak się okazało nie mają dla niej żadnej propozycji, znaczy mają – 20 minut miesięcznie więcej w abonamencie niż dotychczas miała (sic!). Jeszcze mamie zależało na telefonie dwusimowym z racji częstych wyjazdów zagranico – to przerosło Plusa – „polityka naszej firmy nie zgadza się z telefonami dwusimowymi, bo przecież klient ma być u nas w sieci, a nie jeszcze z innej korzystać”. Poszła do playa – uśmiech pani na wejściu, abonament tańszy ale większy, telefon dwusimowy za złotówkę. (chociaż salonu playa w carrefourze nie polecam zdecydowanie!).

    • Czyli to nie był przypadek, że my tak trafiliśmy… Ha! Plus powinien się trochę ogarnąć…

      • Ja na szczęście z plusem dobre mam wspomnienia (telefonicznie załątwiałem a nie osobiście bo pewnie bym się wpienił gdybym trafił na takie trzepiące oczami i mordkami gwiazdeczki w salonie) :)