By 

Czy kobiecie w ciąży należy się pierwszeństwo?


Ostatnio zabłądził u mnie pewien tatuś. Jakimś cudem trafił na tekst, który napisałam w listopadzie 2013 roku, czyli miesiąc przed urodzeniem Żabka. Tekst nosi tytuł „Pierwszeństwo w ciąży” i odnosi się do moich przygód w tym temacie. A to, co napisał zbłąkany i zdegustowany – jak sam się nazwał – pan, wprawiło mnie wręcz w osłupienie…

Przeczytajcie proszę tamten tekst >>KLIK<<, żebyście wiedzieli o co się rozchodzi. Dobrze wiecie, że ciążę przechodzi się różnie. A nie zawsze można sobie ją wyleżeć. Wiele przyszłych mam ma różne obowiązki, które wymagają udania się w miejsce publiczne i naprawdę może im być ciężko. Z pomocą przychodzą kasy pierwszeństwa i zwykła ludzka uprzejmość. Wiadomo, nie zawsze jej doświadczymy – takie jest życie. Czasami trzeba się upomnieć, a czasami zacisnąć zęby i wystać w autobusie. Na szczęście wciąż wiele osób zna słowa takie jak: empatia czy życzliwość. Ale są również i tacy, jak wspomniany tatuś, którzy uważają się za lepiej wyedukowanych i takich hop do przodu, a jak jest naprawdę – zobaczcie sami…

Żeby nie być gołosłowną, zacytuję cały komentarz pana, żebyśmy mogli go dokładnie przeanalizować:

Znalazłem się tutaj przez przypadek i muszę powiedzieć, że do dzisiaj nie trafia do mnie całe to uzurpowanie sobie pierwszeństwa przez kobiety w ciąży. Bo i dlaczego? Na wstępie zaznaczę, że jestem ojcem dwójki dzieci. Moja żona nigdy nie prezentowała postawy, której nie idzie nazwać inaczej, niż uzurpowaniem sobie prawa do specjalnego traktowania. Przejdźmy przez kilka prostych sytuacji, aby dowieść, że większość kobiet walczących o pierwszeństwo kobiet w ciąży, to w wielu przypadkach zarozumiałe, niezbyt wyedukowane osoby.

1. Ustępowanie miejsca w kolejce w sklepie. Rozumiem, że jest Ci ciężko, bo jesteś wysoko w ciąży. Plecy bolą, nogi bolą i kto wie co jeszcze. Ale skąd wiesz, że osoba będąca przed Tobą nie ma także jakiegoś schorzenia, bardzo ważnej sprawy, którą musi załatwić lub czegoś innego, co może przewyższać swoją rangą Twój ból pleców? Nie wiesz tego. Wychodzisz z domu, to idziesz na zakupy. Nie na manifestację. Nie dasz rady? Będziesz potrzebowała pomocy? Poślij męża. Kocha, to pomoże.

2. Pierwszeństwo w przychodni lub w aptece. Tego, to już w ogóle nie rozumiem. Nauczkę kiedyś na oczach moich i mojej żony (będącej wówczas w ciąży) dostała jedna ciężarna. Było to w aptece. Awanturowała się, że kobieta jej nie chce wpuścić przed siebie. Jaką miała minę, gdy stojąca przed nią kobieta powiedziała jej, że kupuje leki przeciw zakażeniom dla swojego synka, który chory jest na mukowiscydozę. I tutaj znowu wychodzi na jaw to samo – przecież do qrwy nędzy, nikt nie chodzi do przychodni lub apteki dla przyjemności. Każdy ma jakiś powód, który go do tego zmusza.

3. Naprawdę mam wierzyć w to, że Twoje dziecko będzie przyszłym podatnikiem? A jaką mam gwarancję? Może poczekamy, aż się urodzi i zarobi na coś. Bo jeżeli o mnie chodzi, to może się okazać, że będzie psychopatą, gwałcicielem – mordercą. Może wyświadczam komuś przysługę?

Jak widać, ciąża to stan ważny, ale z reguły jest on ważny (a nawet super ważny) dla przyszłych rodziców. Jak już urodzisz, to resztę świata będziesz miała w głębokim poważaniu. Na puszczaniu kobiet w ciąży przodem świat się nie kończy. Ba! Nawet się nie zaczyna. Moja rada – mierz siły na zamiary. Z ciążą jest jak z wszystkim. Konsekwencje ponosisz Ty, nie ludzie, którzy są Ci obcy.zdegustowany

Facet! Ty tak na serio?!

Bardzo współczuję twoim dzieciom, bo jeśli kiedyś przeczytają twój komentarz w internecie, to zrobi im się wstyd. Skoro twoja żona nigdy nie potrzebowała ustąpienia miejsca w ciąży, to nic tylko się cieszyć, bo to znaczy, że ciąża nie dała jej w kość. Natomiast oskarżanie mnie o byciem osobą zarozumiała i niezbyt wyedukowaną, dlatego, że uważam, iż kobiecie w ciąży należy ustąpić miejsca, jest chyba trochę nie na miejscu. Co ma edukacja do tego wszystkiego!?! Bo jeśli mam dyplom magistra, to spojenie łonowe mi się inaczej rozchodzi i mniej napieprza?!

  1. Och, rozumiesz mnie? Naprawdę? A przypomnij mi ile razy byłeś w ciąży??? No tak, ŻONA BYŁA, więc Ty już jesteś specjalistą w tej kwestii. Ciężarna ma posłać męża, bo jak kocha to pomoże? Ona ma z góry założyć, że osoba przed nią w kolejce może czuć się gorzej, ale Ty nie zakładasz, że ciężarna może męża nie mieć? Jak to świadczy o Twojej edukacji? Nie wiesz, że są samotne matki? Że są mężowie w delegacjach? W pracy? A doczytałeś, że w tekście jest mowa o KASACH PIERWSZEŃSTWA dla ciężarnych? Jak się spieszysz to w nich nie stawaj baranie, a jak już staniesz to licz się z tym, że nie robisz nikomu łaski, wpuszczając kobietę w ciąży przed siebie.
  2. Przecież do „qrwy nędzy” nie każda ciężarna musi mieć rację i są różne sytuacje. I wiesz co? Niektórzy chodzą do apteki, jak do spożywczaka. Kupują sobie tam kremy czy ibuprom, żeby był w domu, a nie dlatego że coś akurat boli. Znam nawet takich ludzi, którzy z wizyty w przychodni czerpią przyjemność!
  3. Sugerowanie ciężarnej, że jej dziecko zostanie psychopatą lub gwałcicielem-mordercą jest obrzydliwe. Po prostu OBRZYDLIWE. Spójrz na swoje dzieci i zastanów się, jakbyś się poczuł, jakby ktoś ci o nich coś takiego powiedział.

Pan się zachowuje, jakby codziennie otaczało go stado bezczelnych ciężarnych, przez które ciągle się gdzieś spóźnia i czeka godzinami w kolejce do kasy! Ja w całym swoim życiu, mogłabym policzyć na palcach jednej ręki, ile razy miałam okazję przepuścić ciężarną kobietę i na tej samej ręce mogłabym liczyć ile razy faktycznie sama takiej uprzejmości potrzebowałam.

Życzę panu jak najlepiej, żeby nigdy nie musiał pan korzystać z ludzkiej uprzejmości – bo karma wraca. Przeraża mnie świat, w którym taka zwykła uprzejmość, jest dla ludzi jak pan, tak wielkim problemem. Ale jak to się mówi…

źródło: temysli.pl

Hania
About me

Apodyktyczna Defetystka. Maniakalna Choleryczka. ‚House Manager’, koordynatorka domowego zoo. Z wykształcenia marketingowca. Z zawodu blogerka i biznes-mama. Żona swojego Szanownego Małżonka. Trochę zwariowana, czasami sfrustrowana matka Żabka, którego imię Wojtuś. Zaplanowana, zorganizowana i wiecznie niewyspana.

YOU MIGHT ALSO LIKE

komentarze dzieci
Bezpośrednie komentarze dzieci.
August 10, 2017
różnica wieku
Idealna różnica wieku.
August 08, 2017
Co trzeba wiedzieć o karmieniu piersią?
August 03, 2017
Gdzie spędzić wakacje z dzieckiem.
August 01, 2017
płeć dziecka
Wolisz chłopca czy dziewczynkę?
June 29, 2017
instrukcja obsługi małego dziecka
Instrukcja obsługi małego dziecka
June 22, 2017
Sztuka zdrowego snu dziecka
Raz dwa trzy… Maluch śpi! Relacja z warsztatów.
June 16, 2017
Dlaczego 3,5-latki są okropne.
June 14, 2017
9 – 12 tydzień ciąży.
June 12, 2017
  • grocal

    Się Hania zgotowała. I słusznie. Myślę, że „meme” na końcu wszystko podsumowuje. Martwi mnie w tym wszystkim jedno. „Zdegustowanego” już nic nie naprawi. Wygląda na kliniczny przypadek braku empatii, socjopatia taka nawet. Ale on ma dzieci! I potem te dzieci będą chodziły do przedszkola, szkoły, pracy z moimi (czy innymi) dziećmi. Mam nadzieję, że ktokolwiek poza nim będzie miał wpływ na te dzieci. Oby!

  • Współczuję temu panu podejścia do życia i braku empatii oraz oceniania ciężarnych przez pryzmat swojej żony każda ciąża jest inna drogi panie!!!
    Osobiście nigdy nie wykłucałam będąc w ciąży o pierwszeństwo (ciąża była wysokiego ryzyka) wolałam czekać nawet w kasach pierwszeństwa.
    Raz tylko u lekarza weszłam poza kolejnością. Dzikia awantura jaka się na korytarzu zrobiła po moim wejściu do gabinetu przez babcie SZOK. Naszczeście wyszedł za mną lekarz i powiedział stanowczo „że jako ciężarna mam prawo wejść bez kolejki tak jak dawcy krwii itp.”

  • Mam nadzieję, ze nie ma córki, bo jak będzie miała okres to chyba depresji przy takim ojcu dostanie

  • … ta Kobieta, zona- jeśli istnieje i nie jest wytworem wyobraźni tego człowieka- ma życie…. ehhh

  • Z calym szacunkiem ale sa rozne sytuacje np w aptece nie przepuscilabym kobiety w ciazy wiedzac, ze w samochodzie czeka na mnie dziecko z goraczka, bo wlasnie wracamy od lekarza.W tym momencie patrze na dobro wlasnego dziecka, a nie na brzuszek obcej kobiety.

    • Na całe szczęście od 1 stycznia 2017 omija Cię ten dylemat i nie musisz decydować,czy przepuścić czy też nie,ponieważ od ww dnia kobiety w ciąży mają ustawowo zagwarantowane pierwszeństwo w aptece,przychodni i innych miejscach,w których świadczy się usługi medyczne.

      • toulik

        Jasne, a jej dziecko niech umiera w samochodzie. Jeżeli już by miało zależeć od tego czyjeś życie to myślę że nawet grożenie byłoby wybaczalne, chociażby tłumacząc jako stan wyższej konieczności.

  • Ciekawe czy Pani Zdegustowana ma podobne zdanie na temat tego, czy potrzebowała czasem uprzejmości czy nie. Bo mam w głowie pewien jej obraz, kobieta zastraszona, zalękniona, bojąca sie poprosić męża o zrobienie jej herbaty bo ten ją z miejsca opier**li, bo przecież „Do qrwy nędzy masz nogi!”. Ale z tym pierwszeństwem ciężarnych to trudny temat. Nie poprosiłabym o ustąpienie miejsca w kolejce czy w autobusie, ale też moje obie ciąże były zdrowe, ja czułam się dobrze. Gdybym nagle poczuła się źle nie wahałabym się prosić o pomoc. Ale ludzie jak to ludzie. Zdarzają się parapety. Ja miejsca ustąpiłabym w określonych przypadkach. Też nie zawsze, bo spotkałam się z sytuacją, kiedy pan chciał przepuścić dziewczynę z brzuchem tak wielkim, że wszyscy baliśmy sie rychłego rozwiązania, na co ta się zaśmiała, powiedziała mu, żeby się nie wygłupiał. Gdyby któraś poprosiła mnie o ustąpienie miejsca, na pewno bym się zgodziła.

  • Ja jakoś mimo że zaczął mi się 7 miesiąc nie mam mega brzucha i nie upominam się o obslizenie mnie pierwszej chociaż czasem mam na to ochotę bo czasem naprawdę w tych sklepach jest mega mieszanka zapachów i duszno ale stoję i czekam w pierwszej też nie wygladalm na tą w ciąży dopiero w 9 miesiącu zostałam raz obsłużony bez kolejki i co usłyszałam a ja też mam legitymację i mogę być bez olejki obsługiwany ale dzięki Bogu odezwał się pan stojący za mną i mnie uratował bo ludzie trochę wyrozumiałości świat się nie zawalił ale coz unas w ludziach jest tyle hamstwa i nienawiść że czasem lepiej o nic się nie upomnieć niż zostać zgnojonym i uznanym za gorsza

  • Matke tego „pana” niestety ktoś przepuścił w kolejce i wydała na świat takiego idiotę !!!

  • A ja sobie myślę ,że wszystko jest tu kwestią sporną …. Nigdy nie liczyłam na to,że ktoś mnie w kolejce przepuści itp itd ….ale kiedy były tzw. kasy pierwszeństwa korzystałam bo dlaczego nie ? ;) Ale pamiętam taką właśnie dość „ciążową” sytuację ;) Mianowicie wizyta w Ikea ;) szybko kupiliśmy co trzeba ;) może 3 małe artykuły ….zmierzamy do kasy … ja w ciąży obok wyjąca 3 latka ;) ….więc pędzimy do kasy pierwszeństwa a tam 7 osób ,podchodzę więc bez kolejki ….( dodam,że przy kasie sami panowie i jedna para …… Jedyna kobieta w kolejce się bulwersuje ” CO PANI ROBI TO JEST KOLEJKA !!! ” odpowiadam : że korzystam z dostępnego przywileju pokazałam na znak z kobietą w ciąży :P ….pani zzieleniała :P ….ALE ,ALE JA TEŻ MA DZIECKO I NAWET KARMIĘ PIERSIĄ MOGĘ PANI POKAZAĆ …. DZIECKO MI PŁACZE ….. odpowiadam spokojnie : zebranie tych wszystkich artykułów trochę czasu Państwu zajęło …. więc bardzo proszę się nie ośmieszać ….. POKAŻĘ PANI CYCKA :p !!! odpowiada kobieta ,mąż w kolorze purpury MILCZY :P… A JA PANI MOGĘ NAWET 2 POKAZAĆ :p TO I TAK NIC NIE ZMIENI ,JA DALEJ BĘDĘ W CIĄŻY A PANI NIE ….. :p

  • Pierwszeństwo należy się : Kobietom w ciąży, matkom z małymi dziećmi, inwalidom oraz osobom w podeszłym wieku i schorowanym. Uważam że każdy powinien widzieć osoby, które potrzebują pierwszeństwa w kolejkach, a jeśli nie to świadczy o ich braku empatii a przede wszystkim o zaniku zwykłego humanitaryzmu. Nikogo nie ominie choroba lub starość. Sama jestem w ciąży i na własnej skórze przekonałam się jak bardzo staje się niewidoczna dla klientów stojących przede mną kiedy zobaczą mój stan. No cóż tak łatwo jest nam wydawać opinie na dane tematy, być może mało w tym wszystkim zwykłego aktu człowieczeństwa.

    • Jeszcze się należy honorowym krwiodawcom ;) ale ci, których znam, z prawa pierwszeństwa raczej nie korzystają ;)

    • ewelina sama bedac w ciazy proszac o ustapienie miejsca spotkalam sie z odmowa!!! bo uff pani miala wade sluchu i mogla zajmowac miejsce dla rodzica z dzieckiem . wyszal nie fajna dyskusja i uwaga jedyna starsza pani wstala i kazala mi usiasc. a ja ? no nie mam sumienia tym bardziej ze w ciazy potafilam ustapic. nalegala tam bardzo ze mnie posadzila

    • Kasia zasłużonym honorowym krwiodawcom. Ja mam honorowego czerwono złota książeczkę i usłyszałam że Mi się nie nalezy pierwszeństwo :P nie korzystam z tego ale tak z ciekawości pytałam pytałam przychodni gdzie mój lekarz przyjmuje jedna osoba 40 Min. Ostatnio z rocznym maluchem siedziałam tam ponad 3 H :/

    • Pani Ewelina….należy się…oj nie należy się. Niestety. Ja matka Trójcy, z ogromnymi problemami w każdej ciąży ciągle słyszałam, że ciąża to nie choroba, nawet od farmaceutki w aptece. Z dzieckiem na ręku na poczcie,bo budynek zabytkowy i nie ma podjazdów dla wózków, amaly miał pół roku. Jak się poskarzylam Poczcie Polskiej mailem, to dostałam pismo, oficjalnie, z podpisem Pana dyrektora od spraw jakichś tam…ze polskie prawo nie przewiduje uprzywilejowania ani kobiet w ciąży, ani z dzieckiem ani osób starszych…życie, przepisy…a empatia i zdrowy rozsądek…ach, taki Lidl czy Carrefour ma miejsca parkingowe dla rodziców, kasy dla rodzin, bo niektórzy rozumieją, że czasem naprawdę musimy iść do sklepu czy apteki z dzieckiem. Ja naprawdę nie mam w tym żadnej frajdy targach dzieciakiem na zakupy. Serio. Bywa jednak tak, że skończy się mleko, bo dzieci wypisy więcej niż zwykle, a zabrakło leku z apteki, właśnie akurat jak tata był w pracy, bo maluch zwymiotowal i trzeba było dać kolejna dawkę szybciej….masakra jacy wredna potrafią być ludzie w kolejkach, niestety najtrudniejsze są kobiety. To że strony Pan spotkało mnie najwięcej przykrości. Szacunek dla Panow

  • W sumie chlop ma trochę racji, ale bez, hejtu! Jestem akurat w ciąży i śmiem twierdzić, że jakoś specjalnie nie potrzebuje, aby ktoś za każdym razem przepuszczał mnie w kolejce, bo nie czuję sie, żebym była jakaś krolowa. Dystans mam! Tym bardziej, że i ja jestem zdrowa i dziecko, a czym jest ból pleców czy spojenia łonowego w porównaniu z porodem? Na porodówce na pewno będę miała pierwszeństwo i to mi w zupełności wystarczy…

    • Bez złośliwości ale rozchodzadzce się spojenie łonowe boli cały czas i uwierz mi boli bardzo podobnie do porodu, tylko poród trwa krocej.. Bo i poród mam za sobą i spojenie mnie boli.. Oczywiście ograniczam chodzenie po sklepach do minimum ale czasami się tak nie da „Wysłać męża”… w artykule jest napisane o kobietach w ciąży z przypadlosciami a nie zdrowymi :)

    • Ok. Dzięki za wypowiedź.

    • Hehe w pierwszej ciąży myślałam podobnie. Wiadomo jakieś dolegliwości były, ale dopominanie się o pierwszeństwo wydawało mi się przesadzone. Teraz w drugiej ciąży każde wyjście to wyzwanie. Wiele razy nie byłam w stanie dojść do celu czy dokończyć zakupów i lądowałam na ławce przed sklepem, żeby dojść do siebie. Tak, że pierwszeństwo w tym wypadku często jest moją jedyną nadzieją…

    • Marta Niemcunowicz

      U mnie było podobnie, w pierwszej ciąży miałam siłę i do dnia przed porodem funkcjonowałam jak dawniej, a wręcz miałam więcej siły i nie korzystałam w przywilejów, chyba że ktoś się uparł. :) Za to w drugiej omdlenia, wymioty, zawroty głowy, ból itd., więc różnie to bywa. Byłam wdzięczna i wykorzystałam każdy ludzki odruch społeczności :)

  • Może tez być lekarzem który kiedyś uratuje mu życie- idąc tym tropem myślenia.

  • Jak byłam w ciąży to nigdy nie korzystałam z jakichś kolejek dla ciężarnych czy coś. Ale kilka sytuacji wskazujących na dobro ludzi miałam. W sklepie pan chciał mnie przepuścić w kolejce, ale odmówiłam. W aptece kolejka była spora i starsza bebulinka uparla się że mam iść przed nią, bo będzie miała wyrzuty sumienia. W autobusie młody chłopak ustąpił mi miejsca, więc usiadłam, kawałek dalej chciałam ustąpić jakiejś babci ale się nie zgodziła bo „jak urodze to jeszcze się ostoje”. Także nawet jak nie potrzebujemy to ludzie okazują dobro :-)

  • Nie spotkałam na swojej drodze roszczeniowych przyszłych mamusiek, które się bez pardonu wszędzie wpychaja. Jak już to raczej zaleknione kobiety, które baly się zapytać w przychodni czy mogą wejść do gabinetu bo a nuż wyskoczy na nie z ryjem jakiś agresywny staruszek, lub staruszka która tonem wyższości orzeknie, że ona była z czwórką dzieci w ciąży i jej nikt nie przepuszczał. Szkoda , że PAN myśli jednotorowo i nie bierze pod uwagę, że są różne ciąże- w rozumieniu ze nie wszystkie kobiety przechodzą je podrecznikowo. Są ciężarne mające bóle różnego pochodzenia, mające problemy z drogami rodnymi, noszące pesar… PAN jest więc albo pozbawiony całkowicie empatii albo rozumu. Lub co gorsza tego i tego.

  • Hu

  • Dobra. On to jedno. Ale wiedząc, że to kawał s….a ta żona dała się rodzinie namówić do powrotu?

  • Dobra. On to jedno. Ale wiedząc, że to kawał s….a ta żona dała się rodzinie namówić do powrotu?

  • ?
    Ja tylko porownalam pana z artykulu do pana z pis bo mysle, ze to ten sam „sort” ;)

  • Sama jestem mamą i jak spotykam w sklepie czy u lekarza panią z brzuszkiem zawsze ustępuje miejsca, a czy odmówi czy nie to już inna sprawa, za to mam czyste sumienie. Straszne jest to jaka panuje znieczulica i brak w ludziach empati..

  • Jeśli ktoś ma odrobinę kultury to oczywiście, że tak. Należy się pierwszeństwo i już!

  • Głupich nie sieją,nie orzą -oni się sami rodzą.Tak mówi stare przysłowie, które dotyczy tego pana

  • spoko. ja tylko tak na głos myślę i się bulwersuję :D

  • Nie wierze ze napisał to ojciec dwójki dzieci. Mam nadzieje ze ani trochę się tym nie przejęłaś Haniu. Pozdrawiam Ciebie i Żabka :*

    • Nieeee… To jest tak absurdalne, że aż wręcz zabawne! :D Ściskam! :*

  • Przeraził mnie pkt 3. wypowiedzi tego pana, co do reszty się zgadzam. Ja akurat byłam z tych, co nie miały problemu i grzecznie czekałam w kolejce na swoją kolej, nawet jak byłam dzień przed porodem. Ale każda ciąża jest inna i każda kobieta inaczej ją znosi.

  • Zatkało mnie, a rzadko mi się to zdarza… Jakoś nie przyszłoby mi do głowy, by nie przepuścić kobiety w ciąży. Być może faktycznie to kwestia edukacji – i poziomu kultury osobistej… Choć z drugiej strony nie powinnam się dziwić – kiedyś na poczcie przepuściłam kobietę w zaawansowanej ciąży i z marudzącym dwulatkiem w wózku; byłam następna w kolejce, a za mną jakieś 10 osób, duszno jak w piekle, po dziewczynie widać, że ledwo stoi (a taka była roszczeniowa, że nawet się nie odezwała), no kto by nie przepuścił? Otóż pan za mną by nie przepuścił – ochrzanił mnie, że co ja sobie wyobrażam, całą kolejkę opóźniam, może ja mam czas, ale jemu się spieszy i on sobie nie życzy i on się nie zgadza. Babka miała jakiś polecony do wysłania, może dwie minuty spędziła przy tym okienku, a pan z gatunku zdegustowanych wywnętrzał się, jeszcze jak ja odchodziłam…

  • lola

    ja widze obie strony medalu: z jednej strony sama zawsze ciezarne przepuszczam, z drugiej rzeczywiscie kazdy ma prawo tez czasem czuc sie bardzo zle i chciec posiedziec sobie w autobusie albo bardzo, ale to bardzo mu sie spieszy i nie ma mozliowsci przepuszczania w kolejce w sklepie. dla mnie wszystko jest kwestia wyczucia i taktu z obu stron. ludzkie i emaptyczne podejscie z obu stron to chyba rozwiazanie, tzn stoje w kolejce, za mna babka w ciazy to ja przepuszcze, z drugiej strony: jestem w ciazy, ale jest mi ok to nie awanturuje sie o przepuszczenie tylko dla zasady i biore poprawke na to, ze kazdy ma swoje problemy/sparwy/gorsze dni

  • lola

    i jeszcze szybciutki dodatek do mojego komenatrza: bardzo wierze w to, ze nasza postawa i emocje mają odbicie w innych, w ciąży spotykałam sie raczej z zyczliwym podejsciem, ale tez sama takim pozytywnym podejsciem emanowalam (mam nadzieje :)) pojedyncze przykre sytuacje zdarzaja sie kazdemu, ale nalezy je ignorowac i tyle :)

  • Możecie mnie zlinczowac, ale raz nie przepuścilam ciężarnej w przychodni. Miałam ponad 39 stopni goraczki w kolejce czekałam ponad 40 minu, a tu wchodzi przyszla mama bo ona ma kontrolną morfologię i ma pierwszenstwo. Niestety nie miała bo pielęgniarka do badania wzięła mnie, prawie mdlejacą nieciezarną. Czy było mi przykro? NIE.

    • Pani Moniko nikt nie będzie linczowal. Jako byla ciezarna nie wchodzilam bez kolejki bo mi głupio było. Ale w sytuacji gdybym zobaczyla kogos ledwo zywego w zyciu bym nie krzyczala ze ma mnie przepuścić.

    • Pati, ja jak stałam w kolejce nieraz i pani przy kasie mówi do mnie żebym przeszła pierwsza to nieszlam. Jak słyszałam czasem te komentarze później to wolałam postać te 5 minut .

    • A to żaden powód do linczowania :) Jak bym była ciężarna bym sama przepuściła ledwo-żywą nie-ciężarną ;)

    • bez przesady nie ma za co linczowac, podejrzewam, ze gdyby wody jej odeszly nie byloby problemu ;-)

    • Też nigdy nie domagam się wejścia komuś w kolejkę Ktoś może być równie chory

  • Katarzyna Baczewska

    Ja nie mialam okazji ustapic ciezarnej ale gdyby sie taka okolicznosc nadarzyla to oczywiscie. Mam 3 dzieci i ostatnia ciaza byla okropna szczegolnie pod koniec. Rozchodzace sie spojenie to bol 24/7 non stop. Jesli juz musialam wyjsc to blisko i krotko. A i to ledwo ruszalam nogami. Zdarzylo mi sie kilka razy ze ktos mnie przepuscil ale nigdy o to nie prosilam a czasem odmawialam. Uprzejmosci nigdy za wiele. W 6 msc spedzilam z corka dwa tygodnie w szpitalu tam nie ma taryfy ulgowej nikt mi nie dal łóżka.. Bylam traktowana jak inne osoby . nie mialam na co narzekac.

  • nalezy sie zdecydowanie wiecej zrozumienia, a w szczegolnoci od pan i panow w wieku rozrodczym

  • ten facet to zwykły cham niestety nie ma już tej uprzejmości co dawniej ja też gdy byłam w ciąży miałam zdarzenie ze babka starsza tak się rozpychała w busie że musiałam jej zwrócić uwagę żeby uważała na mój brzuch bo pewnie myślała że ustąpię jej miejsce bo młoda wtedy byłam

  • Jak zwykle na temat ciąży wypowiada sie ten , który o niej wie najwięcej… czyli facet

  • toulik

    Z jednej strony zgadzam się z Panią, a z drugiej uważam że ten Pan też ma trochę racji.
    O ile godzę się na wyjątkowe traktowanie pań w ciąży, to jednak nie podoba mi się gdy nadużywając swej pozycji sprawiają przykrość osobom które czasem nie mają lepiej.

  • Gość ma rację

  • Jus

    typowy macho-polako-cebulak! co za bzdurne tłumaczenia. „a czemu ona ma mieć lepiej ode mnie?!” „A co jakbym ja był bardziej chory… a jesteś? nie. ALE CO JAKBYM BYŁ?!”
    Współczuje dzieciom, żonie, znajomym… ciekawe czy jak przeczytają jego post nadal będą chcieli mieć z nim kontakt, dla mnie taki człowiek to prostak.

    • Amanda Smith

      Jeden z tych młodych – gniewnych, który uważa, że wszystko mu się należy, jak psu – zupa.

  • rafim

    Oba wpisy żenujące jeśli chodzi o kulturę wypowiedzi. 3 razy bylam w ciazy. Jak poprosiłam o ustąpienie miejsca w autobusie,zdarzyło mi się usłyszeć „ja ci tego dziecka nie zrobiłem”, chamstwo sie zdarza,ale prawda jest taka, ze z reguły ludzie ustepuja i odnosza sie do nas zyczliwie. Niejednokrotnie bedac w ciazy odmówiłam puszczania mnie przodem, czy też ustępowania miejsca, bo wiedziałam, ze czuje się na tyle dobrze, że mogę postać. Uważam, że najważniejsze to prosić o pomoc, ustąpienie miejsca lub przepuszczenie w kolejce, jeśli oczywiście tego akurat potrzebujemy ( i nie dotyczy to tylko ciąży). Sapanie z tylu kolejki i gromiace spojrzenia do osob przede mna do kulturalnych też nie naleza. Niestety muszę powiedzieć, że ciężarne często nadużywają swojego stanu, dotyczy to także zwolnien lekarskich wydawanych bez wskazan na cały czas ciąży. Prawda jest taka, ze przez takie „naduzycia” cierpimy wszyscy, i uczciwe kobiety w ciazy, bo czasem naprawdę tej pomocy potrzebują a spotykaja się w najlepszym razie z obojętnością i wszyscy inni, którzy niejednokrotnie rzeczywiście mogą się poczuć oszukiwani.

    • Marta Niemcunowicz

      Co od odpowiedzi „ja ci tego dziecka nie zrobiłem”, to rzeczywiście, taki facet dziecka zrobić nie mógł, bo najzwyczajniej w świecie na ma jaj, żeby być prawdziwym mężczyzną ;)

  • Sadze ze zona wiedzac jakie ma podejscie nawet mu pewnie nic nie mowila jak ja cos bolalo w ciazy.fakt sa kobiety ktore super przechodza ciaze i dobrze sie czuja.na poczatku ja tez sie dobrze czulam a pozniej niestety musialam siadac bo slabo mi bylo.ale facet nigdy w ciazy nie byl i nie bedzie to nie wie ze im blizej porodu to jest coraz ciezej i trudniej nawet chodzic.z mila checia dalabym mu te kilogramy co my nosilysmy i niech nosi je 40tyg.napewno zmienilby zdanie lub pysk zamknal.bo az mnie zagotowalo!!!!wspolczuje jego zonie!!!!

  • nettka

    też sie z gościem zgadzam.

  • Każda kobieta w ciąży zasługuje na szczególne traktowanie,bo nosi w sobie nowe życie,które jest wartością najwyższą, bo od niego zależy przetrwanie gatunku. Jeśli ustępuje miejsca ciężarnej w autobusie,to nie dlatego, że nóżki ja bolą,ale dlatego, ze jesli dojdzie do wypadku,to szanse na przeżycie małego człowieka w jej brzuchu będą większe-przynajmniej taką mam nadzieję.Nie rozumiem tylko,dlaczego większość ludzi tego nie rozumie… w 9 miesiącu ciąży kilka dni przed terminem jechałam do szpitala na wizytę kontrolną , tramwaj był zatłoczony, nikt nie chciał ustąpić mi miejsca , dobrze się czułam,więc nie nalegalam.W szpitalu na badaniu KTG okazało się że nie słychać tętna dziecka: patologia ciąży ,poród wywoływany oksytocyna, w konsekwencji u dziecka zdiagnozowany zespół integracji sensorycznej… to wszystko było niepotrzebne, mały przekręcił się od wstrząsów w tramwaju i dlatego nie było słychać serduszka. I co nadal uważacie że nie warto ustępować kobietom w ciąży ?A co do kas pierwszeństwa, to wierzcie mi lub nie,ale zdecydowana większość przyszłych matek korzysta z nich , kiedy już naprawdę musi.

    • Marta Niemcunowicz

      Zgadzam się całkowicie. Ehh, gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy…

  • David

    Witam
    Trafilem tutaj przez gazeta.pl ktora daje mi wiele newsow z Polski.
    Mam 52 lata , niedawno bo w 2014 i 2015 roku urodzily mi sie dwie corki.
    Nie wyobrazam sobie zeby jakis palant jak ten facet nie ustapil mojej zonie.
    Mieszkam we Francji i nie spotkalem sie zeby ktos nie ustapil kobiecie miejsca w autobusie czy w kolejce.
    Mam na mysli tutaj ciaze widoczna a wiec powyzej 6 miesiaca.
    sam zostalem przez matke wychowany ze nalezy sie ustepowac kobietom w ciazy czy osobom starszym ode mnie lub z widocznym inwalidztwem bo takie sa zasady , i juz.
    facet jest mocno porabany wypisuje ze nienarodzone dziecko jeszcze nie zarobilo i nie jest platnikiem podatkow lub ze nie wie czy nie bedzie psychopata.
    Nie wiem co sie dzieje z nami – coraz wieksze chamstwo i budlo wylazi z ludzi.
    A moze ono bylo w czesci moich rodakow tylko nie ujawniali sie z tym.
    Totalna degradacja spoleczna, brak empatii dla drugiego czlowieka.
    Facet chyba jakis niedorobiony umyslowo.
    Gdybym spotkal goscia i jezeli by nie ustapil miejsca kobiecie w ciazy w mojej obecnosci zostalby wyprowadzony za uszu z autobusu.
    Nie ma innego wyjscia jak na chamstwo reagowac agresja bo inaczej utracimy nasdze czlowieczenstwo.
    Pozdrawiam wszystkich normalnych

    • Kulturka

      No, widzę czysty przejaw normalności. W języku i w argumentach. Załamuję niniejszym ręce.

  • Jesli masz sile lazic po sklepie to w czym problem zeby postac w kolejce. Po drugie przy obydwu ciazach zony toalnie przejalem za nia chodzenie po sklepach wiec drogie oburzone skoro macie leniwych facetow to juz wasz problem (ja glownie korzystalem z calodobowego tesco bo wczesniej po prostu nie bylo jak). A co do miejsca w autobusie. Mialem kiedys taka sytuacje ze siedzialem sobie spokojnie i nagle bez zadnego wstępu na caly glos zostalem zaatakowany przez taka wlasnie rownouprawniona ciazablogerke. Grzecznie wstalem i wszyscy zobaczyli ze mam noge w gipsie. Ciezarna splonela czerwienia. w pelni natomiast popieram zeby NIKOGO nie przepuszczac w kolejce u lekarza. Tam WSZYSCY SA CHORZY wiec jak ktos nie moze czekac nie jedzie na ostry dyzur.

  • Poza tym uwazam ze juz predzej powinno sie ustepowac kolejki rodzicom z malutkimi dziecmi bo dla nich stanie w kolejce to rzeczywisty problem. Dziecko w brzuchu nie placze i i nie wyrywa sie rodzicowi.

  • Pomijając już sposób wypowiedzi tego pana, to czy ma rację, czy nie, czy jego żona faktycznie istnieje, czy nie (i czy jest serio tak bardzo zgodna z mężem w tej akurat kwestii), ogarnijcie jego logikę. Ciężarna musi mieć na względzie, że osoba w kolejce przed nią może się źle czuć, ale osoba w kolejce przed nią nie musi mieć na względzie, że ciężarna może się źle czuć. Czujecie to? :D

  • Mi osobiście było bardzo głupio gdy ktoś ustęował mi miejsca w laboratorium,przyxhodni czy w busie a miałam to szczęście, że gdzie sie pojawiałam tam nagle wszyscy Z UŚMIECHEM wstawali z miejsc i przepuszczali. A ja z nieco mniejszym, nieśmiałym uśmiechem dziękowałam. Nawet jak czasami odmawiałam bo „ja tylko jeden przystanek” a pani starsza z torbami mi robi miejsce to i tak zostałam pokonana bo „a jak zahamuje, a jak upadnie, a jak sie przewróci, a nogi bolą…” Także z tego miejsca dziękuje wszystkim życzliwym ludziom bo może ja akurat dałabym radę bez tego ale niejednej przyszłej mamie na pewno wiele by to ułatwiło.