By 

Postanowienia noworoczne.


Też spędzacie Sylwestra w domu? W tym roku stało się to już dla nas rutyną. I właściwie to nawet mi nie przeszkadza taka forma witania Nowego Roku.

W końcu przez wiele lat zdążyłam się wyszumieć. Jakbym miała szumieć jeszcze dzisiaj, a jutro zostać wyciągnięta z łóżka przez Żabka w okolicy 7 rano, to jednak wolę znowu przywdziać piżamę i o północy oglądać fajerwerki przez okno dachowe z lampką szampana w ręce. A następnie pójść spać. Chociaż ja zawsze byłam fanką domówek. Jakby Babcia chciała wziąć Żabka do siebie na tę noc, to bym się nie sprzeciwiała, ale i tak pewnie zostalibyśmy w domu. Swoim, albo znajomych. I być może niekoniecznie w piżamach… Ale jest jak jest. Nie narzekam!

Najwyższy czas, żeby zmierzyć się z zeszłorocznymi postanowieniami…

Ponieważ wszystko jest na blogu, to nic się nie ukryje…

  • [Jak co roku] zrzucić co najmniej 10 kilo! – postanowienie wciąż aktualne.
  • [W związku z powyższym] zwiększyć ilość wizyt na siłowni do 4 w tygodniu. – taaaa… zamiast tego zrezygnowałam z karnetu…
  • Naprawdę ćwiczyć… – Ok, teraz to już naprawdę będę ćwiczyć!
  • Zmienić dietę, najlepiej na głównie warzywną. Nie zajadać kanapeczek po 22 i chipsów na kolację. Codziennie. – Przez chwilę się udało.
  • Zacząć przygotowania do buntu 2 latka [opanować techniki relaksacji i wypełnić piwnicę winem]. – Pffff… obawiam się, że w tu żadna technika nie pomoże. Nawet ta „winna”.
  • Przestać patrzeć z wrogością na nocnik [i zacząć czytać coś na ten temat bardziej wnikliwie]. – Poczytałam i schowałam nocnik. Ale w 2016 roku to już ostro działamy!
  • Wydać, albo chociaż napisać książkę przed 30-tką… [deadline wrzesień] – Jeśli uznamy, że blog jest książką… W końcu ma ponad 300 wpisów, więc ta książka to nawet dość gruba by była…

Zamiast wymyślać na Nowy Rok jakieś cuda wianki, moim tegorocznym postanowieniem jest być szczęśliwą i uszczęśliwiać ludzi, którzy mnie otaczają, przez cały kolejny rok!

 

I tego również Wam życzę. Do siego Roku!

Nowy Rok

 

Ps.1 A już jutro na blogu nowa, nowiutka cudna odsłona, jeszcze lepiej zintegrowana ze sklepem! Zapraszam – jak tylko dojdziecie do siebie :)

Ps2. Szanowny Małżonku – Sylwestrowe imieninowe CMOK. Love U! <3

  • Przeżyłam i nikogo nie zabiłam, to samo idzie na kolejny :P.

  • ja nigdy nie robię żadnych postanowień noworocznych :P

  • Małgorzata Kasiorkiewicz

    To ja Ci powiem, że odpieluchowanie dziecka zimą jest troche trudne, bo nie możesz byc konsekwenta, chyba że zakamuflujesz się z dzieckiem w domu na tydzień/dwa/trzy (zależy od dziecia), by nie zakładać pieluchy wychodząc z domu. No w moim przypadku jest to niemożliwe. Sytuację znasz, więc walczymy wciąż z pieluchami. W domu lata bez, na dwór pielucha. Ale po miesiącu mamy sukces – woła siku :-D Także zbliżamy się ku końcowi zasikanej podłogi i wszystkiego do okoła :-D
    trzymamy kciuki za postanowienia noworoczne, tzn za ich realizację! :-*

    Szczęśliwego i magicznego roku dla Waszej szóstki! :-D

  • Pingback: Podsumowanie roku 2016 | o Matko WaRiatko!()