By 

Jak przygotować dziecko na rodzeństwo?


Jak już zaszłam w drugą ciążę długo się zastanawiałam kiedy i jak poinformować o tym Żabka. Miał on niewiele ponad 3 lata, gdy test okazał się pozytywny i nie miałam pojęcia ile jest w stanie z tego wszystkiego zrozumieć

Dlatego przede wszystkim postanowiłam poczekać z tą informacją aż – po pierwsze, będę wiedziała, że wszystko z ciążą jest w porządku, a po drugie, aż będzie już coś po mnie widać.

Sprawę ułatwił mi fakt, że Żabkowi kuzyni i przedszkolni koledzy posiadają rodzeństwo, więc samo pojęcie nie było mu obce. Wręcz rozbudziło to w nim chęć posiadania rodzeństwa, ale jedynie w formie siostrzyczki – co, dopóki nie upewniłam się, że w naszym przypadku będzie miało miejsce, trochę mnie niepokoiło. Pewnie zupełnie niepotrzebnie, ale wiadomo, że łatwiej przekazać dobre wieści jeśli są zgodne z oczekiwaniami.

Mam dla Was kilka rad – od specjalistów – które być może ułatwią Wam to zadanie. Mi na pewno trochę uświadomiły i dzięki temu wszystko poszło „bezboleśnie”, ale trzeba zawsze pamiętać, że są to sprawy mające związek z charakterem i temperamentem, jak i z wiekiem naszego dziecka, więc nie ma złotego środka. Jedne dzieci uznają rodzeństwo za rywala i mogą nawet krzyczeć do brzucha: „wyjdź i walcz!”, a inne nie będą mogły doczekać się kompana do zabaw (który przecież tak od razu kompanem nie będzie).

Jak informować o pojawieniu się rodzeństwa?

Starajcie się nie rozniecać zbytnio nadziei i oczekiwań. Mówcie o nowym członku rodziny w prosty, jasny, nieskomplikowany sposób. Nie starajcie się stworzyć wrażenia, że pojawienie się noworodka będzie szampańską zabawą. Należy szczerze powiedzieć o małych rozmiarach niemowlaka, o tym, że jest bezradne, dużo płacze i wymaga ciągłej opieki. I, oczywiście, nie mówcie, że będzie to chłopiec albo dziewczynka, dopóki nie macie w tym względzie pewności. (…) Jednym z lepszych pomysłów, z jakim się zetknęliśmy, jest nazywanie niemowlęcia Małym Bratem lub Małą Siostrzyczką. Jeżeli mówicie o nim jako o Waszym Dziecku, to jest to bardzo mocne określenie. Mały Braciszek czy Siostrzyczka sprowadzają rzecz do właściwych rozmiarów: po prostu przybył jeszcze jeden członek rodziny.'Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat', F.L.Ilg, L.B.Ames, S.M.Baker
Porozmawiaj z dzieckiem o tym jak to będzie, kiedy dzidzia z wami zamieszka – wyjaśnij, że takie maluszki często płaczą, wymagają dużo uwagi i czasami doprowadzają wszystkich do czarnej rozpaczy. I że wszystkie maluszki są takie – on też taki był. Wytłumacz, że kochasz dzidziusia nawet wtedy, kiedy jest zły i głośno krzyczy. Wyjaśnij maluchowi, że początkowo dzidziuś nie będzie mógł się z nim bawić, bo będzie na to jeszcze za mały i będzie wolał dużo spać. (…) W miarę możliwości zorganizuj „przejęcie” rzeczy starszego dziecka i przeznaczenie ich dla maluszka na kilka miesięcy przed jego narodzinami. W ich miejsce podaruj starszemu potomstwu rzeczy dla „dużego chłopca” albo „dużej dziewczynki”. Dzięki temu dziecko nie będzie kojarzyło młodszego braciszka lub siostrzyczki ze stratą.'Dzieciozmagania' Kaz Cooke
Wspierając starsze dziecko, rodzice powinni pozwolić mu na uwolnienie zarówno pozytywnych, jak i negatywnych emocji względem tak oczekiwanego nowego członka rodziny. Chodzi o to, by obudzić w nim poczucie bliskości z nowym dzieckiem, równoważne więzi łączącej noworodka z jego rodzicami. Pod koniec ciąży bardzo ważne są wspólne rozmowy na temat tego, co niedługo nastąpi.(…) W tym czasie trzeba szczególnie uważnie słuchać malucha.'Rozwój dziecka 3-6' T.B.Brazelton

Jak przygotować dziecko na rodzeństwo – W PIGUŁCE:

  • nie informuj zbyt szybko;
  • bez zbędnych szczegółów;
  • bez podawania płci (przy braku pewności);
  • z podkreślaniem „znaków szczególnych” niemowlęcia – rozmiarów, bezradności, hałaśliwości.;
  • nie wyolbrzymiamy tego wydarzenia;
  • mądrze przekazujmy rzeczy starszego rodzeństwa, aby nie poczuło straty;
  • wyjaśnijmy, że idziemy do szpitala żeby lekarz pomógł urodzić się dzidzi, a nie dlatego, że jesteśmy chore;
  • zorganizujmy sprawdzoną opiekę pod naszą nieobecność;
  • przygotujmy prezent dla starszego potomstwa od noworodka;
  • znajdźmy czas na rozmowy o zmianach;
  • angażujmy starsze rodzeństwo w przygotowania lub zakupy.

Poczytaj mu mamo…

W sklepach dostępne są różne książeczki na różne okazje – uważam, że czytanie to świetny sposób na wszystko! W tym na oswajanie z nowymi sytuacjami. Takich książeczek o pojawieniu się rodzeństwa w księgarniach jest cała masa! Ja wybrałam książeczki o żółwiku Franklinie, który „czeka na siostrzyczkę” i „jest starszym bratem”. Imię „Franklin” zmieniłam na „Wojtuś” i tym sposobem jeszcze bardziej zainteresowałam Żabka lekturą. Bardzo lubi jak mu czytam te książeczki i komentuje, opowiadając jak on się będzie zachowywał w stosunku do swojej siostrzyczki.

Również fajnym zwyczajem, który ma uprzyjemnić starszemu dziecku pierwsze spotkanie z rodzeństwem, jest prezent, który młodsze dziecko przywozi starszemu na przywitanie ze szpitala. Jest to nie tylko miłe, ale również nowa zabawka zajmuje na jakiś czas starsze dziecko, które nie poczuje się od razu „odtrącone” w związku ze zwiększeniem uwagi skierowanej w stronę noworodka. Żabcia już taki prezent dla braciszka przygotowała i po pierwszym spotkaniu Żabek będzie miał do złożenia super straż pożarną! :)

Żabek vs siostrzyczka.

Żabek jest bardzo podekscytowany. Chętnie przytula się do brzuszka („tylko delikatnie, żeby dzidzi nie zabolało!”), całuje na przywitanie i pożegnanie, pyta kiedy dzidzia się urodzi – bo już nie może się doczekać. Poza tym obiecuje, że będzie się nią opiekować, nosić („bo dzidzia nie chodzi”), a jak tylko coś kupujemy, np. nowe buty to mówi, że trzeba kupić jeszcze mniejsze i różowe dla dzidzi. Czysta słodycz!!!

I chociaż spodziewam się, że zazdrość się pojawi, niewykluczone, że bardzo szybko będzie chciał oddać dzidzię z powrotem do szpitala lub będzie kazał jej wrócić do brzucha – to jestem przekonana, że będzie fantastycznym starszym bratem!

Tak a’propos zdradzania dzieciom płci…

To wiecie jak kiedyś działało USG. Tak, że ja do dnia porodu byłam Kubusiem. Natomiast mój ówcześnie 10-letni Brat poczuł się bardzo rozczarowany, bo miał z młodszym braciszkiem grać w piłkę. A tu lipa. Na szczęście, kiedy okazało się, że nie może wymienić mnie na rower, stwierdził: „jakoś to wychowamy…” – no i jakoś udało się wychować, mam nadzieję, że nigdy nie żałował, że wyszło jak wyszło :)

To wielka zmiana dla naszych dzieci i poważna sprawa – w końcu zostaną starszym rodzeństwem! Przygotujmy się do tych przygotowań jak należy. Zróbmy wszystko, żeby byli z tej zmiany szczęśliwi i nie czuli się odtrącani. To w końcu nasza wspólna nowa przygoda! :)

Jak przygotować dziecko na rodzeństwo

Load More
Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.

 

YOU MIGHT ALSO LIKE

36 tydzień ciąży
33 – 36 tydzień ciąży.
November 17, 2017
wyprawka dla niemowlaka
Moja wyprawka dla niemowlaka.
November 15, 2017
torba do szpitala
Torba do szpitala – co zabrać do porodu?
November 13, 2017
Jak mądrze wybrać fotelik samochodowy z grupy 0+?
November 09, 2017
Facet, a co Ty możesz wiedzieć?!
November 07, 2017
baby shower
Mój Baby Shower – relacja i zdjęcia!
October 31, 2017
Baby Shower – fakty i mity!
October 27, 2017
#TOP7: Największych wrogów ciężarnych.
October 25, 2017
Ciąża, czterolatek i sezon infekcyjny…
October 23, 2017
  • U nas całą „robotę” zrobiły książeczki, które uwielbiamy. Franklin czekający na wiosnę i siostrzyczkę – <3 Całe dnie wałkowałyśmy także na życzenie córki (w dniu narodzin brata 22 m-ce) "Czekamy na dzidziusia" z serii Obrazki dla Maluchów. Nie przepadam za tą serią, ale ta pozycja jest naprawdę warta uwagi! Nadal z zaciekawieniem ją czytujemy i oswajamy inne sprawy, jak np. lekarzy i pielęgniarki, których w książeczce nie brakuje. To dobra książka dla małych i większych dzieci, zahaczająca o trudne pytania i traktująca o tym w przystępny, łagodny sposób :)
    Czytałam gdzieś, że prezent "od dzidziusia" to tzw. robienie dziecku wody z mózgu :P Na szczęście było to już po tym, gdy moja córka otrzymała od braciszka książkę o Reksiu :D Wszystko zależy też może od wieku dziecka. 2-3-latki raczej tylko się ucieszą, jak moja córa, która zawsze sięgając po rzeczoną książkę mówi, że to od Adasia :)

  • Mój miał 2 lata. I pokazywałam mu na reklamie jak był ze „o mama ma takiego dzidziusia”. I pokazywałam na brzuchu ze tam mieszka. Później pomagał nam lozeczko przygotować. Skladala ubranka do torby. Wybrał zabawkę powitalna dla brata (od brata tez dostał)

  • Moja córka ma 2 latka. Czekamy na Maluszka, który ma być w grudniu. Niby też całuje brzuszek i coś nie raz mówi, powtarzamy, że niedługo będzie miała prawdziwą dzidzię i będzie musiała nam pomóc, ćwiczy na swoich laleczkach, ale zdarza się być zazdrosna o inne dzieci i boję się, żeby tu też tak nie było.

  • Mój synek ma 5 lat. Bardzo się cieszy na bliźniaki. Wymyśla dla nich imiona, mówi do brzuszka :)

  • Mój synek miał 3lata i 3miesiące jak pojawił się brat.Przygotowaliśmy Go całą ciążę na jego przyjście na świat .Całował brzuch,śpiewał kolysanki.Ale jak już się ten brat pojawił to nie był zbyt zadowolony. Takie dzieci do końca nie zdają sobie sprawy z tego jak wielka zmiana ich czeka w życiu.teraz młody ma 9miesięcy a starszy za kilka dni kończy 4lata. Już jest ok.Nawet zaczynają się razem bawić.Ale początki były trudne.Cholernie trudne

  • bardzo duzo rozmawialiśmy..pokazywałam mu zdjęcia z usg, razem kupwaliśmy pierwsze ciuszki i zabawkę. Kuba pomagał skręcać łóżeczko i przewijak.

  • Fajna jest książeczka Kicia Kocia ma braciszka nunusia.

    • Bardzo lubimy serię książeczek o Koci Kici. Również polecamy!

  • U nas całą robotę z oswajaniem się starszego brata zrobił rosnący brzuch ;)
    A później wizyta starszego z tatą w szpitalu a po naszym powrocie prezent od młodszej siostry, który mu dostarczyła osobiście, na kolankach ;) Do tego mógł towarzyszyć w każdych czynnościach przy młodszej siostrze. A i tak musiał to sobie ułożyć w głowie po swojemu.
    Ale każde dziecko jest inne wiec na nic nasze rady ;)

  • Na szczęście u nas jest mała różnica wieku, bo tylko 15 miesięcy i jakby całe zdarzenie przyszło naturalnie :) Pamiętam początki jak mała leżała w łóżeczku, a Mati wskakiwał po szczebelkach patrzył na nią…. i się śmiał ;) Miał żywą laleczkę ;) A dziś 3 i 5 latek z hakiem (rocznikowo) bawią się same, maja swoje ulubione zabawy, tajemnice i sekrety <3 . Młoda jest szkolona ma własnego wodza ;p (póki co wszystko do przyjęcia i sie nie buntuje ) wszystko robia razem, tam gdzie jedno jest i drugie i oboje świata poza sobą nie widzą <3

  • Cala ciaze duzo rozmawiac tlumaczyc opowiadac nie obiecywac za wiele np. bedziecie sie bawic bo to predko nie nastapi tylko rzeczowo opowiadac jak to bedzie wygladac

  • Mój synus ma 2lata i 2miesiace córka miesiąc…. Synus się cieszy przychodzi mówi że dzidzia daje buziaka, gąszcze po głowie pokazuje mi że ma malutkie nóżki itp. ☺️

  • Zdecydowanie polecam książkę „Kicia Kocia ma braciszka Nunusia”. U nas była czytana tyle razy, że aż kartki musiałam przykleić ;). I do dzisiaj obrazek z Nunusiem zawiniętym w rożek to po prostu… Rafał ;).
    Ogólnie cała seria o Kici Koci jest super dla maluszkow. Nam pomogła nie tylko z pojawieniem się braciszka, ale też z odpieluchowaniem, przedszkolem, chorobami… Spróbujcie :)

  • Powiedzmy że czekamy na nr 2 a 3 letni nr 1 :
    -śpi z nami w sypialni
    -zasypia tylko na rękach
    – budzi się w nocy 5 razy na butelkę
    – itd itp…. A rodzic myśli że sytuacja po porodzie w magiczny sposób sama się rozwiąże a straszak natychmiast dorosnie …

  • Na pewno coś znajdziesz! Jak nie Franklin to jeszcze jest seria z Tupciem Chrupciem i Kicią Kocią i inne :) A Krzyś na pewno też się super sprawdzi roli starszego brata! <3

  • To wszystko dla mnie tak obce, że nie wiedziałabym co napisać… :D

  • Polecam książeczki z serii Kicia Kocia, są idealne dla dwulatków. Jest cała seria krótkich opowiadań o Kici Koci i jej braciszku Nunusiu, które w bardzo przystępny sposób przygotowują małe dziecko na nową sytuację. Tupcio, Franklin, Zuzia, też są fajne, ale to raczej książeczki dla trzylatków. Polecam też księgarnie internetowe, można przyjrzeć się całej serii.

  • Kicie kocie i ja polecam :)

  • U nas były książki i rozmowy ….ale i tak jak pojawił się Leon to Michaśka myślała,że nas ODWIEDZIŁ :p