By 

Ach te straszne szczepienia…


Kwestia szczepienia, podobnie jak karmienia, czy porodu, jest tematem wzbudzającym wiele, często bardzo niezdrowych, emocji. Matki regularnie z tego powodu skaczą sobie do oczu. Nie zamierzam Was tutaj przekonywać do własnych racji, czy krytykować Waszego wyboru. Ale…

Napisałam, że nie będę krytykować? Kłamałam. Trochę będę. Dlatego, że Wasze nie zaszczepione dzieci narażają inne dzieci na niebezpieczeństwo.

Wiecie co najczęściej słyszę, kiedy pytam, dlaczego nie zaszczepisz swojego dziecka?

 

Bo autyzm.

No tak. Widmo autyzmu poszczepiennego wciąż się nieźle trzyma. I nieważne, że ta teoria została obalona 11 lat temu – wciąż są jej gorliwi zwolennicy. Nieważne, że pan Andrew Wakefield nie skorzystał z możliwości ponownego udowodnienia swojej tezy, a współautorzy tego pomysłu wycofali się ze swojej interpretacji wyników badań. Nieważne, że lekarze – posiadający wiedzę medyczną większą niż nie jeden z buntujących się rodziców – stają na głowie, żeby naprawić szkody spowodowane tą (wycofaną oczywiście) publikacją. I nieważne, że żadnym kraju na świecie nie wycofano szczepionki MMR z powodu podejrzeń związku z autyzmem. Nieważne, że chodziło tylko o szczepionkę MMR (przeciwko odrze, śwince i różyczce, którą zresztą już zastąpiły szczepionki nowej generacji) – bądźmy przeciwni wszystkim!

Więcej na ten temat do poczytania >>tutaj<< i >>tutaj<<

I do pooglądania:

Bo aluminium. I inne rtęci.

W mleku matki podobno aluminium więcej. I naprawdę nie bez powodu te wszystkie składniki się tam znalazły. I gdyby ich ilość była szkodliwa dla dzieci, na pewno wyszłoby to na jaw z wielkim hukiem.

 

Bo skutki uboczne.

Tak, szczepionki mogą powodować skutki uboczne. Tak jak antybiotyki, które podajemy dziecku, gdy zachoruje. Są rzadkie i mniej groźne niż choroby na które się szczepi.

Bo koncerny chcą zarobić.

Oczywiście, że chcą. Kto nie chce? Niestety nie ma nic za darmo. Zdrowia też nie ma za darmo. Za leki ratujące życie też trzeba płacić tym strasznym, bogatym koncernom farmaceutycznym. Ale nie jest to wystarczający powód, żebym odmówiła dziecku szczepień.

Bo starszego nie zaszczepiłam i nie zachorował.

Poważnie? To jest argument? Zaraz jako nosiciel może Ci zarazić tego młodszego i co wtedy?

Bo mnie nie stać.

I chyba tylko ten powód do mnie przemawia, ponieważ w Polsce za dodatkowe szczepienia trzeba płacić. I to nie małe pieniądze. Dlatego rozumiem, że kogoś może nie być na to stać. Często szczepienia przeciwko meningokokom i pneumokokom są po prostu luksusem. Niektórzy rodzice przeznaczają na nie pieniążki otrzymane na chrzcie. To w sumie smutne, ale mam nadzieję, że ta sytuacja się zmieni i te szczepionki zostaną refundowane.

Bo stosuję naturalne metody wspomagające odporność.

No tak. Przeczytałam gdzieś, że szczepienie można zastąpić innymi działaniami, takimi jak:

  • leczenie kon­stytucjonalne rodziców przed poczęciem, a ostatecz­nie matki pod­czas ciąży
  • w razie potrzeby kon­stytucjonalne leczenie dziecka
  • długie kar­mienie piersią (a co jeśli nie można karmić??)
  • stabilna, spojona miłością rodzina (naprawdę? co to ma do odry?)
  • właściwa dieta
  • higiena życia (zwłaszcza codzienna dawka ruchu na świeżym powietrzu)
  • unikane nagłych zmian zwłaszcza we wczesnym dzieciństwie: żłobek, przed­szkole, prze­prowadzki, zmiany szkoły, itp.
  • hartowanie klimatyczne, wiosenny pobyt np. nad Bałtykiem (no, jak kogoś stać. szczepionka chyba wychodzi taniej)
  • przy osłabionej odporności można stosować tzw. „naturalne szczepionki” (ale nie dowiedziałam się jakie na przykład)

Oczywiście, dbanie o odporność dziecka w takie czy inne sposoby jest jak najbardziej godna pochwały. Ale gdyby to było wystarczające, to by takie dzieci nie chorowały. A chorują.

Czy wiecie, że:

  • Nie bez powodu nie chorujemy na polio.
  • Choroby, którym można zapobiegać dzięki szczepieniom, znów pojawiły się w Stanach Zjednoczonych, gdzie ruchy anty-szczepionkowe są szczególnie silne*.
  • W 2012 roku zmarło na odrę 122 tys. osób, głównie w krajach afrykańskich, gdzie brakuje szczepionek. Wśród zmarłych zdecydowaną większość stanowią dzieci**.
  • Szacuje się, iż każdego roku na świecie, ponad 10 milionów dzieci poniżej 5. roku życia choruje na choroby wywołane przez pneumokoki i aż milion z tych dzieci umiera.

* źródło >>tu odra<< i >>tu krztusiec<<
** źródło >>WHO<<

I nie chodzi mi o to, że ja teraz powiem SZCZEPCIE swoje dzieci, bo mówię to JA! HANIA! Z wykształcenia marketingowiec. Dlatego, że wrzuciłam parę filmików z YouTube i odnośników do anglojęzycznych artykułów. Ja Was proszę, jeśli nie chcecie szczepić swoich dzieci – ZASTANÓWCIE SIĘ nad tym. Poczytajcie dokładnie. Sprawdźcie różne źródła, pytajcie lekarzy i naukowców, a nie znajomych na fejsie. Upewnijcie się, że to co czytacie w Internetach, nie jest autorstwa jednej osoby. Ja decydując się na szczepienia nie kierowałam się swoją wiedzą, bo tak naprawdę to o medycynie wiem tyle, ile mi wujek Google powie. A wszyscy wiemy, że jemu nie wolno wierzyć bezgranicznie… Ja się oparłam na wiedzy lekarza pediatry. Lekarki, która ma pod opieką moje dziecko, dlatego, że ją wybrałam, bo ufam jej nie tylko jako lekarzowi, ale również jako człowiekowi i jako matce, której wiedza w tej dziedzinie znacznie przekracza moją. Więc proszę Was – wzbraniajcie się przed takim „NIE, BO NIE„. Bo to po prostu głupie.

Jeszcze do poczytania:

List lekarki w sprawie szczepień

Jennifer Raff – cała prawda o szczepionkach

Crazy nauka o szczepionkach

Rekomendacja WHO

Parasol dla życia – historie rodziców

Pneumokokom mówimy: SZCZEPIMY!

Oraz idealne podsumowanie tematu:

 

TEN ARTYKUŁ NIE POWSTAŁ POD WPŁYWEM, NACISKIEM CZY ZA PIENIĄDZE FIRM FARMACEUTYCZNYCH LUB JAKICHKOLWIEK INNYCH PODMIOTÓW. WSZELKIE KOMENTARZE ATAKUJĄCE, OBRAŹLIWE, CZY PO PROSTU UZNANE PRZEZE MNIE JAKO NIE NA MIEJSCU BĘDĄ USUWANE.

A teraz, aby ochłonąć, zapraszam do sklepu!

Produkty w nim sprzedawane są wolne od szczepionek…

banner MA

Hania
About me

Apodyktyczna Defetystka. Maniakalna Choleryczka. ‚House Manager’, koordynatorka domowego zoo. Z wykształcenia marketingowca. Z zawodu blogerka i biznes-mama. Żona swojego Szanownego Małżonka. Trochę zwariowana, czasami sfrustrowana matka Żabka, którego imię Wojtuś. Zaplanowana, zorganizowana i wiecznie niewyspana.

  • Lepiej bym tego nie ujęła ! :)

  • Nas szczepili i żyjemy. My szczepimy i będziemy bo w tych czasach nie wiadomo kiedy pojawią się choroby uznane za zwalczone. Nawet biorąc pod uwagę sytuację w Europie z uchodźcami gdzie w ich krajach nie ma takiego dostępu do szczepionek,różnie może być.

    • Nas szczepili i zyjemy…jasne. Po pierwsze nas szczepili innymi szczepinkami, bylo ich mniej. Po drugie – ciekawe skad ta epidemia raka teraz…fakt, nie winie teylko szczepien, bo wszystko mamy zatrute… Ale ok, swiadomie trujmy dodatkowo nasze dzieci…

    • Każdy ma wybór i to jego indywidualna sprawa . Nikt nikogo nie zmusza :)

    • Ciesze sie, ze zyje tu, gdzie zyje, bo w Polsce niestety jest nagonka na tych, ktorzy nie szczepia. Inna sprawa, ze niby nie ma przymusi, a jednak wiekszosc tych, ktorzy zrezygnowali z podania trutki dzieciom ma problemy, placa kary…wiec to nie do konca tak, ze nikt nikogo nie zmusza.

    • Mam tylko nadzieję, że Twoje dzieci nigdy się nie przekonają, że ta „trutka” mogła im pomóc. I mam nadzieję, że nie zdążą nikogo niczym zarazić.
      Epidemia raka od szczepionek? Błagam. A może to po prostu „wina” rozwiniętej diagnostyki i wykrywania raka na wczesnym etapie tak podnosi tę statystykę?

  • Ja zaszczepiłam syna tylko podstawowymi, nie wymyslałam szczepien typu skojarzone, kazdy ma wolny wybór jedni chcą inni nie, nie mnie to oceniać. Młody przezył te 3 kłócia. nic mu nie jest nie miał żadnych tych poszczepiennych jakis objawów. po prostu zaraz po szczepiniu prosto do domu zero spacerów w tym dniui i kapieli. ma się swietnie. wydaje mi sie ,że po cos sa te szczepionki, a nie jest to czyjs wymysł. ale jak mówie to KAŻDEGO indywidualna sprawa:)

  • Bardzo dobrze i mądrze napisane

  • stabilna, spojona miłością rodzina (naprawdę? co to ma do odry?)
    :D :D :D

  • Ja szczepiłam podstawowymi już dwójke swoich dzieci teraz w drodze trzecie i też nie będę wymyślała. U nas również nie było żadnych odczynów poszczepiennych.

  • Sabina Jaracz

    najgorsi są rodzice, którzy nie szczepią dzieci, bo im koleżanka/ciotka/kuzynka nagadała głupot wyczytanych nie wiadomo gdzie. Jakby nie mieli własnego rozumu… :/

  • Ja szczepiłam i jestem zdecydowanie za tym. Słyszałam historię o jakiejś pani doktor która w swojej przychodni doświadczyła sytuacji gdzie nieszczepione dziecko zaraziło niemowlę przy którego porodzie była. Jest pewna,że to to akurat dziedzko bo widziała ich siedzących obok siebie,a jak pisała starali się namówić matkę na szczepienia. Maleństwo mało brakowało a by umarło. Dała więc wybór rodzicom dzieci nieszczepieonych,że albo zaszczepią,albo mają szukać innej przychodni. Tak poza tym dodam jeszcze to tego co napisałaś na temat „zapobiegania” to można znaleźć w sieci głosy o tym jak to zabija wszystkie wirusy itd lewatywa z dodatkiem środka wybielającego :(

    • Szczepionki to bakterie i wirusy wiec jak’nieszczepione dziecko moglo zarazic male?czym???mmr to zywe wirusy np i dziecko szczepione moze zarazac prez 6tyg…ja szczepilam corke bezwzglednie syn gorzej przeszedł przez nie teraZ mam dylemat…a jestem na grupie oftopowa szczepieniowa tam wiekszosc nie szczepi lecza sie naturalnie ziołami duzymi dawkami wit c syropami wlasnej produkcji np czarnego bzu i te dzieci owszem choruja ale mniej…szczepionki owszem potrzebne ale…to nie samo dobro…czasy sie zmieniły a zdrowia nie idzie kupic

    • Pisalo czym ale tego dokladnie nie pamietam wiec nie bede wprowadzac w blad. Absolutnie nie twierdze,ze to samo dobro bo wszystko ma dwie strony medalu ale to,ze znow wracaja choroby jakich juz praktycznie nie bylo mowi dla mnie samo za siebie.

    • Ta historia z lekarka to bajka wymyslona na potrzeby ludu wahajacego sie, czy szczepic

  • szczepilam małego zwykłymi szcepionkami. do mmr zadnych odczynow itp. niestety po mmr goraczka, biegunka, wysypka. dziecko dwa tygodnie dochodzilo do siebie. fakt nie mam zamiaru przestac szczepic bo skutki uboczne moga być po wszystkim ale to bedzie jedyna szczepionka ktorej nie powtorze.

  • Stronniczy tekst…czytalam, szukalam i jestem na nie

  • titinka

    Nie szczepie i nie zamierzam. Krytykujesz ludzi nieszczepiacych swoich dzieci to dlaczego oni nie mogą Cię skrytykować za ten artykuł? Podstawowym moim pytaniem jest to czego się boicie jeśli Wasze dzieci są zaszczepione? Przecież szczepionki to dobrodziejstwa które podobno uchronia Was i Wasze dzieci przed różnymi chorobami. To jak dziecko nieszczepione może im zagrozić? Kolejne moje pytanie. Zaszczepione a jednak zachoruje na fana chorobę? I co? O otóż to ze nie jest powiedziane ze przejdzie ta chorobę lżej. Co wiecej nie jest powiedziane ze szczepienie uchroni calkowicie Wasze dziecko przed zachorowaniem bądź zarazeniem się np. Odra. A co najlepsze to to że dziecko po szczepieniu żywa szczepionka taka jak m.in. mmr (Odra świnka rozyczka), polio rozwiewa wirusy przez około 6 tygodni po szczepieniu to dlaczego nie otrzymacie swoich dzieci w tym czasie w domu by nie zagrazaly innym jeszcze nie „zaszczepionym”?

    Tak nie szczepie swojego dziecka i nikt nie ma prawa mi mówić czy robię źle czy nie. Nie ma prawa mnie krytykować za podjęta decyzje. Każdy z nas ma wybór i ja ten wybór podjelam. Nie krytykuje ludzi którzy szczepia swoje dzieci więc nie krytykujcie też ludzi którzy tego nie robią.

    Wieszkosc z nich ma swoje powody ze podjęli taką decyzję. A nie tak jak piszesz w swoim artykule bo autyzm itp większość rodziców ktorzy podjeli świadoma decyzję o nieszczepieniu swoich dzieci m.in ja nie szczepimy bo wystąpiły skutki poszczepienne. Nie wazne na jak rozległa skalę ale wystąpiły. Więc jeszcze raz napisze każdy ma swój wybór Ty wybralalas że bedziesz szczepic ja nie więc ja Ciebie nie krytykuje Twoje dziecko Twój wyvor więc i ty nie powinnaś krytykować wyborów innych rpdzicow bo to ich dzieci nie Twoje

    • Krytyka jest mile widziana, nie ma tylko miejsca na hejt i o tym uprzedziłam. Dziękuję za włączenie się do dyskusji. Wyjaśnię tylko jak niezaszczepione dzieci zagrażają zaszczepionym – zagrażają tym JESZCZE nie zaszczepionym.

      • Mał

        Wtrącę tylko skromnie, że dzieci szczepione tzw. żywymi szczepionkami odra swinka różyczka czy też OPV w 6 r.ż zagrażają tym jeszcze nie szczepionym. Szczególnie problem występuje w przedszkolu gdzie różne grupy wiekowe sie spotykają… Nie obowiązuje żadna kwarantanna. Ale o tym się nie pisze, nie mówi…

  • Ja tak z innej beczki co mi utrudnia czytanie a przez jakis czas było ok… Zamiast ć, ń, ę, ś itp. w tekście pokazują mi się kwadraciki czy to tylko u mnie czy ktoś też tak ma?

  • Córeczka była szczepiona na wszystkie choroby wg kalendarza podstawowych szczepień, żadnych dodatkowych. Szczepiliśmy 6w1, nic się nie działo. Na tą nieszczęsną odre, świnkę, różyczkę są dwa rodzaje szczepionek- mmr i priorix. Wg wszystkich źródeł mi znajomych priorix jest trochę bezpieczniejszy i nasza córeczka trafiła akurat na priorix bez jakichkolwiek dolegliwości. Jeśli chodzi o skutki ogólnie gorączki, osłabienia czy wysypki nie zaliczam do odczynów o które niektórzy się awanturują, to po prostu normalna reakcja która może wystąpić po każdej szczepionce. Skutki uboczne niektórych antybiotyków są dużo bardziej poważne. Poważnie się zastanawiam nad pneumokokami bo przerażają mnie niektóre choroby spowodowane tym wirusem. Córeczka za 3 dni skończy dwa latka więc musimy podjąć szybką decyzję co do pneumokoków, chorowała raz, w dodatku leczona parę dni tylko syropem i lekiem przeciw gorączce. Bardzo bym chciała żeby jej odporność nadal taka była :)

  • Małgorzata Kasiorkiewicz

    Szczepić czy nie – to jeden temat. Jakim systemem – drugi. Szczepię syna, ale gdyby ktoś dał mi wybór czy szczepić jak u nas w Polsce, czy jak w krajach wysoko rozwiniętych (do których podobno się zaliczamy) – wybrałabym drugą opcję. Polska, Rumunia i Bułgaria (o ile dobrze pamiętam) szczepią dzieci od pierwszej doby życia.
    Dlaczego nie daje się czasu by system immunologiczny małego człowieka się rozwinął, wzmocnił – po prostu wykształcił. Na dzień dobry JEBS – DZWON – szczepienie. 6 tydzień życia – następne. I tak zaczyna się ta gonitwa ze szczepieniami. Na to pneumo i menigokoki. I wciąż zastanawiam się dlaczego tak wielu pediatrow mówi – podstawowe tak, dodatkowe nie?

  • Szczepimy najczęściej dzieci na szczepienia obowiązkowe według kalendarza i najczęściej szczepionkami refudowanymi tylko nie liczni rodzice decydują się na szczepionki płatne. A co do kwestii szczepień dodatkowych poza kalendarza jeżeli lekarze tak zalecają i polecają czemu te szczepionki nie są w jakimś stopniu refundowane lub całkowicie darmowe? Dlaczego zdrowe mają być tylko dzieci których rodziców na to stać?

    • To właśnie jest problem. Ale PODOBNO od przyszłego roku mają być refundowane pneumokoki. To już coś :)

    • Ustawa o rozszerzeniu obowiazku szczepien o kolejne preparaty jak pneumokoki i hpv wchodza w zycie z dniem 1stycznia 2017

    • Niestety.

    • Niestety wchodzi, a nie niestety że tak późno.

    • Spokojnie, lajkuję to tylko po to, żeby odhaczyć jako odczytane :)

    • Hmm ja się nie denerwuję, tylko zastanawiam nad sensownością, ale jeśli tak to niech i tak będzie.

  • Wczoraj byłam z moim 5-latkiem. I ok. Nawet nie płakał :-) dzielny łobuz

  • Super tekst. A jeśli chodzi o długie karmienie piersią… Syn był na cycu prawie 1,5 roku. Choruje prawie cały czas. Mamy już za sobą pobyt w szpitalu z zapaleniem płuc, był rok przerwy w chorowaniu, a teraz znowu tydzień w przedszkolu, tydzień w domu.

  • Każde dziecko powinno mieć takie same szanse na szczepienia bez względu na to czy rodziców stać lub nie. W końcu wszyscy płacimy składki na ZUS

  • My szczepiliamy i szczepimy na rota,6w 1 i zgapiłam się z pneumokokami,wydawało mi się za za dużo by już miała tych szczepień.
    Teraz 3 miesiące temu mieliśmy odra, świnka,różyczka.moja mała mimo (strachu matki że coś będzie nie tak ) tą szczepionkę przeszła najlepiej ze wszystkich.w grudniu mamy znów 6w 1.

  • Na Windows Phonie nie idzie przeczytać ;)

    • pffff. zgłoszę dalej, nie wiem w czym problem :( może w ustawieniach zmienić na „widok komputerowy”?

  • że to indywidualna sprawą to się nie zgodze,nie szczepione dzieci przebywają wśród innych stanowiąc zagrożenie…ją szczepilam 5w1 bo byłam przerażona pierwszym szczepieniem w szpitalu,mały strasznie płakał więc chciałam mu oszczędzić wkluc ale żałuje bo przy każdym następnym nawet nie drgnal, kupilismy też pneumokoki,uznałam że to lepsze niż wydawać kasę na zabawki. dziecku nic nie było,żadnej gorączki,odczynów, czy dzięki temu omina go zapalenia płuc?nie wiem,ale wiem że zrobiłam wszystko co mogłam,szkoda że refundacji jest tylko dla wcześniaków i małych dzieci,ale może się to kiedyś zmieni

  • Ja obawiałam się 6w1… dużo się naczytałam… ale zaszczepiłam. Malutka dobrze to znosi. Bardzo chciałabym zaszczepić też na pneumokoki ale mnie nie stać… pojebane państwo.

    • Dobra wiadomość jest taka, że może w przyszłym roku będą refundowane.

    • Nareszcie. I tak dużo za późno. Moje maleństwo juz się nie złapie :(

    • Agata Mrowiec po roku też można zaszczepić :)

  • Haniu, bardzo się cieszę, że poruszyłaś ten temat, bo to, co się dzieje w kwestii szczepień, jest przerażające. My uważamy, że trzeba szczepić. Tylko dzięki temu udało się praktycznie wyeliminować groźne choroby, które niestety ostatnio powracają (bo ktoś nie zaszczepił). Zdecydowaliśmy się na pełen pakiet szczepień do 2 r.ż. (6w1, pneumokoki, rotawirusy i meningokoki). Nie chcę, by moje dziecko mocno chorowało, bo coś zaniedbałam. Dotychczas skutków ubocznych nie miał nigdy. Szkoda tylko, że brakuje refundacji mimo tego, że przecież odprowadzamy składki.

  • Póki co najwięcej radości sprawił mi komentarz na blogu o półgłówku :D

  • Jeśli ty szczepisz swoje dziecko to czego się boisz? Twoje jest zaszczepione wiec na pewno nie zarazi się od innego nie zaszczepionego.

    • Na wszystko się nie szczepi dziecko od urodzenia. Takie malutkie może się zarazić od starszego nosiciela.

    • No to ty tez przed urodzeniem dziecka powinnaś zaszczepić się na wszystko co tylko możliwe bo jak zapewne wiesz – szczepienia które miałaś w dzieciństwie juz dawno przestały działać :)

    • Jesteśmy przed pierwszymi szczepieniami. Zdecydowaliśmy się na 5 w 1. Nie wyobrażam sobie nie zaszczepić mojego dziecka. Zdecydowaliśmy się też na prywatną opiekę medyczną, aby przypadkiem w publicznej przychodni nie spotkać rodziców, którzy przychodzą z chorymi i niezaszczepionymi dziećmi w godzinach przyjęć zdrowych dzieci „na chwileczkę” po konsultację. Niestety nie w każdej przychodni pilnuje się zasad. A takie dzieci stanowią największe zagrożenie dla maleństw nie mających jeszcze 2 miesięcy.

    • Ciekawe co powiesz jak twoje dziecko będzie mieć NOP ;) pozdrawiam :)

      • Paulina

        Myślę, że twoje może mieć coś gorszego od zaczerwienienia skóry czy podwyższonej temp ma którą można podać syrop, ząbkowanie tez wywołuje odczyn:)

    • Marta Niwicka i myslisz, ze robisz dziecku przysluge…wspolczuje. Moze daj od razu 10 w 1

    • No dobra…już dawno miałam wrażenie, że ten blog „zaśmieca” mojego FB, a już po tym artykule z mojej branży odpadam…Ludzie, nie dajcie się nakręcać!

    • Kasia Starek bardzo kulturalnie. Ciekawe co powiesz jak Twoje dziecko będzie miało Odrę lub polio? I jak, miło to przeczytać?
      Każdy rodzic szczepiący swoje dzieci zna możliwe działania niepożądane, natomiast mam wrażenie, że nieszczepiący żyją w szklanej bańce i te straszne choroby ich dzieci nigdy nie będą dotyczyły, ani przecież nie zarażą innych, no bo jak? Róbcie co chcecie, ale jak dzieci zaczną chorować to też ich nie leczcie, bo większość leków ma działania niepożądane, niektóre bardzo ciężkie. Ale wtedy trzymajcie je w izolatce żeby innym nie robić krzywdy. Pozdrawiam.

    • Marta Nowicka jeśli już chcesz szczepić – zaszczep refundowanymi pojedynczymi. Mojego synka potraktowałam 5w1 – i to był błąd.

    • 5w1 to gówno ze tak to określe. Moja córka przez dobę lezala nie przytomna nie potrafiła chodzić chociaż wczesniej już biegała nawet bo miała 18mcy jak dostała szczepionkę

    • Sandra Tyc współczuję. U nas mega nadwrażliwość na składniki. Wysięk skórny – rany, czerwone place na ciele.

    • U nas bąble od razu po ale o tym nie wspominam bo dla mnie największym szokiem było to ze była nieprzytomna. Jest pod kontrolą neurolog i na razie ma odroczone dalsze a neurolog powiedziała ze to od tych źe są na raz podawane czyli 5w1 6 itd

    • Sandra Tyc, proszę zgłoś te powikłania dla dobra swojego i innych dzieci. http://dzialanianiepozadane.urpl.gov.pl/dn-info.
      Formularz do zgłaszania działań niepożądanych: http://dn.urpl.gov.pl/dn-zgloszenia-dzialan-niepozadanych

    • Problem polega na tym, że przez gierki producenta nie ma dostępu do DTPa i rodzicom są wciskane kombajny…

  • Ewa Struzik

    Prawda? To daje innym półgłówkom możliwość komentowanie wszędzie, arograncko i anonimowo. Tyle pola do działania! :)

  • Mogą je zarazić.

  • Mam pytanie bo juz tego nie ogarniam chcialam sczepic na pneumokoki i rotawirusy i od razu bylo pytanie czy daje dziecko do żłobka moja.odpowiedź ze nie zamierzam i wszyscy mi mowia zebym dała sobie spokój ale nie jestem do konca pewna jeżeli teraz nie za szczepie to moge jak.dziecko bedzie troche wieksze i jednak pojdzie do żłobka? Mała ma teraz 8 tyg.

    • Najlepiej zrobisz jeśli się poradzisz swojego pediatry. Pozdrawiam! :)

      • Anna Górna

        Pediatrzy jeżdżą na szkolenia sponsorowane przez firmy farmaceutyczne. Lobby farmaceutyczne przeniknelo cały system zdrowia. To jest fakt, więc na obiektywizm bym nie liczyła. Niestety lekarz lekarzowi nie równy, trzeba szukać informacji w różnych źródłach a zwłaszcza tych niezależnych. Wybitnym lekarzem który napisał książkę o szczepieniach był Mayer Eisenstein wszechstronnie wykształcony, nie tylko skończył medycynę na Akademii Medycznej ale również zdrowie publiczne i prawo, prowadził własną klinike wspoluczestniczyl w projektach panstwowych dotyczących zdrowia. Autorytety trzeba umieć sobie dobierać, nie każdy lekarz kształci sie na własną rękę. Teraz wszystko bardzo szybko się zmienia ja bym nie ufala osobie która stoi w miejscu.

  • Brak awatara jest spowodowany tym, że są to komentarze zaimportowane z facebooka, proszę zajrzeć na fanpage w razie wątpliwości, komentuje tam więcej niż jedna osoba, nie tylko pro. No i tam Ci awatarów nie zabraknie :)

  • Paulina

    Brawo Haniu, dzielna dziewczyna! Trudne tematy też potrzebne..Dzieci szczepione są już od lat (wielu lat, my też byliśmy szczepieni) a nie ukrywajmy, że 30 lat temu szczepionki były mniej bezpieczne, moda na nie-szczepienie dopiero zawitała (bo to zwykła moda- w latach 80 tych modne było karmienie sztuczne) na efekty poczekamy jeszcze trochę, mnie od krowiego mleka, którym byłam karmiona nic się nie stało, ale dzieciom nieszczepionym nie zazdroszczę, bo nasze szczepione na pewno je pozarażają…..ale w sądzie nikt im za to odszkodowania nie przyzna:)

  • Teraz pewnie polecą na mnie niezłe hejty, ale co mi tam. Mój synek był szczepiony zgodnie z kalendarzem szczepień trybem refundowanym plus płatne rota i pneumokoki. W lipcu gdy miał troszkę ponad 1,5 roku został u niego zdiagnozowany autyzm. Teraz przed nami ostatnia dawka pneumokoków i nadal planuję go zaszczepić. Nie wierzę w związek szczepień i autyzmu chociaż sama tej choroby doświadczam. I gdy pomyślę sobie, że jeszcze przy tak ważnej terapii jaką teraz stosujemy miałabym się zmagać z innymi chorobami (gdyby synek nie był szczepiony) to dopiero byłoby ciężko, bo każdy stracony przez chociażby zwykłe przeziębienie jest na wagę złota.

    • Mamapediatra.blog.pl

      Oczekiwała pani hejtow, a powinna być pani wzorem. Świadoma, mądra mama. Dziękuje.

    • Bardzo mi przykro, bo autyzm to ciężka sprawa. Ale właśnie, nie ma dowodów na związek ze szczepieniami. Podziwiam za mądrą postawę i podejście i życzę bardzo dużo sił i wszystkiego dobrego!

    • Dziękuję za miłe słowo :-)

  • Hejtowanie szczepionek za to ze sa platne czy drogie i nieszczepienie przez to jest trocje slabe. To tak jak obrazic sie na to ze nie da sie dostac do specjalisty na nfz i nie pojsc prywatnie bo przeciez placimy zus. Fajnie jakby wszystko bylo za darmo czy z podatkow ale leczenie potem jest drozsze.

  • Haniu, podziwiam za poruszenie tego tematu, bo już część osób wymierza w Ciebie swoje działa :) odważna babka! Ja oczywiście jestem za szczepieniami, i szczepię moją Malutką. Sama też byłam szczepiona i nawet przez myśl by mi nie przeszło, aby nie zaszczepić własnego dziecka. Na szczęście Maja dobrze znosi szczepienia. U nas temat akurat na czasie bo właśnie dziś jedziemy na szczepienie :)

  • Prawda jest taka, że narzekają, że nie mają kasy na szczepienia a na przyjemności mają. Ja szczepiłam 6w1 i nie uważam bym dziecku krzywdę zrobiła. A tym co nie szczepią to doradzam potem nie płakać i nie lamentować, gdy dziecko trafi do szpitala ‚o mój Boże a mogłam zaszczepić’ . Dziecko za szczepione i tak zachoruje, ale nie będzie stanu krytycznego (pracowałam w służbie zdrowia i różne przypadki widziałam).

    • To prawda, nikt nie ukrywa, że dzieci zaszczepione również mogą zachorować, tylko skutek takiego zachorowania jest zupełnie inny.

      • Aurelia

        Znowu posługujesz się ogólnikami. Jaki dokładnie może być skutek takiego zachorowania? Podpowiem. Dzieci szczepione MMR czasem zapadają na różyczkę albo odrę poronną, czyli od szczepionki. Ile teraz płaca za wpis o szczepionkach :) ?

        • Zgodnie z informacją na końcu wpisu, nie jest to wpis sponsorowany. Rozumiem krytykowanie mojego podejścia do tematu i nie zgadzanie się ze mną, ale oskarżeń o to, że oszukuję moich czytelników tolerować nie będę. Nie życzę sobie posądzania o kłamstwo. Jeśli Twoja aktywność ma wyglądać w ten sposób to bardzo proszę o opuszczenie mojego bloga raz na zawsze, ponieważ więcej takich komentarzy, zgodnie z ostrzeżeniem, publikować nie będę.

          • Aurelia

            Dopiero zobaczyłam Twoją odpowiedź. Ojej ale o co się tak oburzyłaś ? Jakie oskarżenia, jakie kłamstwa? Zupełnie odleciałaś. Wiem że za wpis o szczepionkach blogerki dostają kilka tys. zł więc kulturalnie Cię zapytałam. Przecież obie wiemy, że prowadzenie poczytnego bloga to niezła kasa. Umówmy się większość za darmo tego nie robi. Z kolei ja zadałam Ci pytanie. Odpowiesz bez ogólników?

          • Tak, za wpisy sponsorowane otrzymuję wynagrodzenie i nigdy tego nie ukrywałam. Ile? Nie Twój interes. Natomiast widzę, że jest problem z czytaniem ze zrozumieniem, więc pozwól, że zacytuję, a Ty spróbuj zrozumieć to zdanie jeszcze raz: „TEN ARTYKUŁ NIE POWSTAŁ POD WPŁYWEM, NACISKIEM CZY ZA PIENIĄDZE FIRM FARMACEUTYCZNYCH LUB JAKICHKOLWIEK INNYCH PODMIOTÓW.”

        • paulina

          Szczepienia to efekt postępu medycyny a nie chwyt marketingowy.

  • Fajny wpis,tych slow mi brakowalo :-)

  • Mamapediatra.blog.pl

    Wcale nie rzadko – slogan. Dane statystyczne? Medyczne zródło? Wirus szczepionkowy ma Ukrainie -prawda! Ale zachorowanie zostało wywołane zbyt małym odsetkiem zaszczepionych dzieci w tym kraju. Około 49%. Szczepienia powstały po to by wyeliminować wirusa dzikiego. Nie w każdym kraju sie to udało, ale niektórzy mogą sobie pozwolić na szczepienie, ktore chroni przed polio – zarówno przedndzikim jak i szczepionkowym wirusem. Ciekawsze jest to, ze ludzie poddają sie leczeniu antybiotykiem, kiedy wystąpi posocznicą u dziecka, ze godzą sie leczyć białaczkę u dziecka. A przecież mutowanie bakterii i ich coraz większa zjadliwosc to efekt….postępu medycyny. Umiemy wyleczyć posocznicę, zapalenie szpiku, zapalenie opon. Postęp medycyny sprawił, ze na zapalenie płuc nie umiera sie ZAWSZE. Ale jednocześnie sprawił, ze bakterie coraz bardziej mutują. Coś za coś. Liczę na dalszy postęp w dziedzinie antybiotykoterapii…… Nowotwory to rownież wynik działania człowieka- zanieczyszczenie środowiska,konserwantów i mutacji dna wywołanych używkami itd… Ludzkość korzysta z samochodów, lodówek… Zanieczyszcza środowisko, ale ma w zamian wygodę. Coś za coś. Ale dokonał sie rownież postęp w onkologii dziecięcej w ciagu ostatnich 50lat.nna białaczkę nie umiera KAZDE dziecko. to wynik postępu medycyny i wprowadzenia chemioterapii. WynikI leczenie to nie tylko życie, to rownież Powikłania po leczeniu. Coś za coś. Liczę na dalszy rozwój medycyny, na powstawanie coraz bardziej nowoczesnych leków przeciwnowotworowych i lekow zmniejszających ich działania niepozadane. Podobnie choroby zakaźne. Do ochrony przed nimi powstały szczepienia. Ludzkość świętowała wyeliminowanie chociażby wspomnianego polio. Przyszły za tym zmutowane wirusy i NOPy. I znowu liczę na postęp medycyny. Coraz wiecej jest szczepionek nowoczesnych. Porównajmy chociażby ile było kiedys szczepionek z tiomersalem i to bez innej opcji wyboru, a ile jest ich teraz. Postęp medycyny. Coś za coś. Czytać, czytać, czytac. Uczyć sie immunologii, mikrobiologii. Rozmawiać z lekarzami. Mobilizować ich do przekazywania wiedzy. Wymagać tego od nich. A nie opierać sie na dr google i zasłyszanych wiadomościach. Także proszę zgłębić temat i wypowiadać sie dopiero po ogólnym spojrzeniu na immunologie i mikrobiologie

  • Mamapediatra.blog.pl

    O kurczę. To pewnie rownież wciskają kit ze wzrostem zachorowalności na nowotwory i większa niz kiedys ich wyleczalnoscia.. Marketing marketing marketing. Kobietki- nie chodźcie do ginekologów na badania przesiewowe, nie badajcie sobie piersi, nie wysyłajcie swoich ojców na kolonoskopie. To wszystko jest chwyt marketingowy i okaże sie za 50 lat, ze zostaliśmy zmanipulowani. Nie ma droższych leków niz te onkologiczne. Chociażby taki glivec. A pewnie nowotwór sam potrafi sie wyleczyć! No litości………..

  • Mamapediatra.blog.pl

    Rownież bardzo proszę sie doedukowac. Wchłanianie aluminium z pokarmu przez przewód pokarmowy do krwi to nie 6 a 1%. Poza tym szczepienia nie podaje sie do krwi, wiec składniki szczepionki – w tym aluminium (znajduje sie w szczepionkach- wooooow – nie zaprzeczam) magicznie nie wskakuje do mózgu w ilości 100%. Ale owszem- aluminium kumuluje sie w osrodkowym układzie nerwowym, dlatego sa bardzo restrykcyjne normy dla jego ilości w szczepionkach i w pożywieniu. Dzieci nieszczepione sa ogromnym zagrożeniem dla siebie niestety. Na szczęście rzadkością jest, ze niemowlak zarazi sie różyczka od nieszczepionego dziecka, ale ISTNIEJĄ takie przypadki. Podobnie jak rzadkością są NOPy, ale rownież ISTNIEJĄ. I nie, nie jest prawda, ze rodzice dzieci które NOPów doświadczyły sa antyszczepionkowcami. Wiele z tych rodziców wie jak wyglada nop, wie co robić kiedy sie pojawi i najmniej wrzeszczy na forach i blogach o tym jak im źle i jak wielkim spiskiem jest wszystko naokoło.

  • Mamapediatra.blog.pl

    Ile nerwów kosztuje mnie ten Twój artykuł. A właściwie komentarze pod nim ;) pozdrawiam

    • Nawet nie wiesz, jak bardzo jestem Ci wdzięczna, że zabrałaś głos w tej decyzji. Głos nie byle jaki, bo głos, który WIE o czym mówi. Dziękuję <3

  • Jestem pod wrażeniem kulturalnej dyskusji pod tym tematem. ;) Chyba, że jestem już po ,,czyszczeniach”. U mnie każda wzmianka o szczepieniach kończy się tak samo. „Ciekawe co byś powiedziała jakby Twoje dziecko miało NOP” ,,Ciekawe kto Cię opłaca”. itp. Po ostatnim nawet trafiłam na grupy pewnego rodzaju, gdzie jedna napisała, że zgłosiła mnie na STOP Nop żeby się mną zajęli, to nie zdąże banować. ;) Szczepiłam, ostatnie szczepienia z rocznym ponad opóźnieniem, ale szczepiłam. Nie wyobrażam sobie inaczej. Przeczytałam na temat szczepionek wszystko to co wleciało mi w ręce i jeżeli ktoś chce ufać Pani od ubezpieczeń bez żadnych kompetencji, która sama twierdzi, że szczepienia są potrzebne, ale daje zupełnie różne sygnały, to nikt nie broni. Ale przestańcie wmawiać wszystkim wokoło, że szczepienia są złe. Bo akurat NOPy występują w skutkach ubocznych rzadziej niż po innych lekach.

    • Wyobraź sobie, że nawet nie musiałam nic czyścić :) Poza komentarzem o półgłówku, który mnie raczej rozbawił, jest bardzo kulturalnie ;)

    • Pani od STOP NOP mówi o prawach pacjenta. No ale niektórzy nie chcą z nich korzystać. Ich wybór.

    • Justyna Socha – nie, że nie chcą. Pani nie mówi tylko o prawach pacjenta. Pani przede wszystkim namawia rodziców, żeby nie szczepili i nie ufali lekarzom. Gdyby walczyła Pani w słusznej sprawie jaką są prawa pacjenta, poparłabym Panią. Całym sercem. Ale w tym przypadku, po prostu wyrządza Pani więcej szkody niż pożytku. I nie chodzi tu o walkę rodziców z konsekwencjami szczepień. Bo akurat tak się składa, że skutki uboczne są po wszystkim. Trudno ufać Wam, ludziom, którzy edukują ,,ciemne spoleczeństwo”, skoro co rok zmieniacie zdanie chociażby na temat autyzmu. Niedawno to wina MMR, potem „wszystkich szczepień” jak obalono mit z MMR. Teraz Jaśkowski stwierdza, że to od USG. ;) Tak, czytam te same artykuły co Wy. Ale jako obserwator, nie jako fanatyk. Pozdrawiam.

  • paulina

    Jaka teoria!!!Opisz jeszcze jakim cudem od 50 lat nie mamy polio na każdej ulicy i jak to się stało, że nie umieramy na odrę! Odra jest śmiertelna!

    • Dzieci zaszczepione według lekarzy NIE zarażają, ponieważ te bakterie i wirusy nie są zjadliwe.

      • paulina

        Dokładnie! Chyba źle się wyraziłam. Dzieci zaszczepione nikomu nie zagrażają, te niezjadliwe bakterie i wirusy maja tylko uczynnić nasz układ odpornościowy, nie ma możliwości, że zaatakują kogoś! Dziecko zaszczepione nigdy nie zachoruje na odrę i nie zarazi!! A nie zaszczepione może zarazić się szybko bo w wielu krajach odra ciągle występuje, dziecko może przywieść ją z wakacji!!!!!

        • Magda

          Pani Paulino, nie ma Pani racji. Dzieci zaszczepione szczepionkami zawierającymi żywe wirusy, MOGĄ zarażać innych. Proszę doczytać, skąd na Ukrainie 2 przypadki polio i dlaczego w tym samym czasie u nas po cichu podjęto decyzję o wycofaniu na wiosnę 2016 r szczepionki OPV przeciwko polio, zawierającą właśnie żywe wirusy. Wypowiedź dyr.departamentu matki i dziecka Ministerstwa Zdrowia:
          „Jak wyjaśniła Korbasińska, w przypadku szczepionki IPV żywy wirus polio nie dostaje się do środowiska, z czym mamy do czynienia w
          przypadku szczepienia OPV. Z tego powodu zdecydowano o zaprzestaniu szczepień szczepionką OPV do końca marca 2016 r.
          – Przygotowujemy się do wycofania szczepionki OPV i szczepienia tylko szczepionką IPV, czyli niezawierającą szczepionkowego wirusa polio, który zwiększa narażenie na zachorowanie osób nieszczepionych – stwierdziła dyrektor.”

      • Monika

        Cytuję: „Wasze nie zaszczepione dzieci narażają inne dzieci na niebezpieczeństwo” Nie rozumiem, jak niezaszczepione dzieci zagrażają zaszczepionym? Skoro są zaszczepione, to chyba są odporne?

        • Nie wiem ile razy będę musiała jeszcze tłumaczyć, że małe dzieci nie są szczepione na wszystkie choroby. Zanim zostanie zaszczepione to nie jest odporne.

  • Warto było? Zwiększył się ruch na blogu? A teraz niech pani obejrzy debatę z udziałem rodziców dzieci z powikłaniami poszczepiennymi, która odbyła się we wrześniu w sejmie i zastanowi się jakie fakty pominęła pani w swojej notce.

  • Zapraszamy na nasza strone.

  • Widzę, że za długo był spokój. Może antyszczepionkowcy uszanują wreszcie, że nie każdy nie chce zaszczepić swojego dziecka?

    • No właśnie widzę nową falę aktywacji :) Może również zamiast narzekać, że piszę „bzdury” wystarczy przestać mnie czytać?

  • Pani Justyno, czy bierze pani odpowiedzialność za ewentualne skutki nieszczepienia dzieci? :-) Zarzucanie matce, że nie zależy jej na dziecku a na blogu? Do tego właśnie doprowadza ta zbiorowa panika… a jakby tak każdy mial prawo do wlasnego zdania? :-)

  • 1. Dziecko nieszczepione nosicielem? Tak, myślę, że od razu chodząca bomba biologiczna :P ha ha zabawny zwrot po którym stwierdziłam, że nie warto tego czytać dalej, ale jednak się pokusiłam…
    2. Teoria autyzmu obalona? Radzę odświeżyć info. Niedawno pewien pan powiązał fakty i udowodnił ten związek, niedługo potem został znaleziony martwy w rzece z kulą w głowie. Przypadek? Nie sądzę…
    3. Aluminium w jednakowej dawce podana doustnie (jedzenie ryb czy mleka matki) to zupełnie co innego niż podanie tego bezpośrednio do krwioobiegu jak w przypadku szczepionki. Ponownie polecam się dokształcić.
    4. Skutki uboczne są znacznie częstsze niż mogłoby się wydawać.
    5. Koncerny chcą zarobić – tak chcą. Tu warto sobie uzmysłowić, że dla takiego koncernu człowiek zdrowy to człowiek na którym się nie zarobi…dalej mówić nie muszę.
    6.” nosiciel zarazo” k..wa nie skomentuje, bo ten zwrot jest żenujący :/
    Zanim się pani weźmie ponownie za pisanie takich tekstów polecam-kolejny raz- dokształcić się w temacie. Nie banialukami jakie wciskają media TNeny i gazety wybiórcze :P dziękuję za uwagę, nie do widzenia.

    • A może dostał kulkę w łeb, bo jednak nigdy nie zależało mu na dobru dzieci z autyzmem, ale na kasie. Poza tym czy Jaśkowski nie wypowiadał się ostatnio, że autyzm jest od usg w ciąży? :-) Przestaję nadążać.

    • Tak się składa, że prowadził badania nad związkiem szczepionek mmr z autyzmem, gdyż u jego własnego syna pojawił się on właśnie po tym szczepieniu

  • Szczepilam najstarsza na wszystko, nawet płatne bo myślałam że robię dobrze..ma 15 lat i odporności żadnej.. tak ja szczepionki zrujnowaly.. Nie przyjęła ostatniej dawki mmr i nie przyjmie już żadnej innej bo sama nie chce.. ;-) szczepilam młodszego wg kalendarza do momentu aż po priorix wylądował w szpitalu i jest niepełnosprawny.. więcej szczepionek nie dostanie bo nawet nasza doktor (specjalistka chorób zakaźnych) ma obawy szczepic go.. najmłodszej nie zaszczepie bo już ma objawy alergii, AZS, uczulenie na mleko, sapka itd.. i nie rozumiem dlaczego zaszczepiono mi ją po urodzeniu bez mojej zgody..:-/
    Proszę sobie obejzec, posłuchać i przemyśleć ;-)
    https://youtu.be/ppIOs1D7EPY

  • Danuta

    Jak zwykle znowu pisze Pani jak większość „antyszczepionkowcy” to mylenie pojęć nie antyszczepionkowcy tylko ludzie ,którzy chcą mieć wybór szczepić lub nie jesli tak to kiedy, czym, w jaki sposób a nie potępienie pt. Antyszczepionkowcy to wyrodni rodzice, matki idiotki, moje dziecko sie od ńiech zarazi itp a czy wzięła Pani pod uwagę ,ze te niezaszczepione dzieci naraża sie na kontakt ze święrymi zaszczepionymi , które sa nosicielami zarazków świeżo otrzymanych i co i ńic , maja prawo bo sa dobrzy i poprawni medycznie . Epatuje Pani swoimi przemyśleniami i filmam za a co z treściami przeciw . Wiem, ze nie wszystkie dzieci maja NOP ale dlaczego zamiata sie pod dywan fakt, ze niektóre maja. Życzę aby nigdy nie dowiedziała sie Pani co czuje matka , ojciec, dziadkowie dziecka , które zaszczepione przymusowe przestaje sie rozwijać , ma padaczkę czy inne odczyny neurologiczne a mogło przecież tego uniknąć . Co do chorób zakaźnych, czy nie warto zwrócić uwagę na to ze żyjemy w innych czasach,
    Dysponujemy innym materiałem medycznym typu antybiotyk aby w razie czego leczyć. O epidiemach jakoś slaboslychac ,chyba ze w krajach tzw.trzeciego świata ,gdzie nie dotarły jeszcze sprawy higieny, prawidłowego odżywiania sie z rożnych oczywiscie powodów
    I jeszcze jedno kiedyś , a lat mam duuuuzo, nie pozwolonoby zaszczepić dziecka alergicznego, z katarem , stanem podgoraczkowym , wcześniaka itp. Badanie lekarskie w dniu szczepienia oraz wywiad z matka o tym decydował a teraz decyduje o tym kalendarz szczepień W latach 1970-80 kiedy moje dzieci dzieci były małe rozmawiano ze mną o szczepieniach i moje dzieci niechorowite ale okresowo alergiczne nie były szczepione gdyż lekarz odraczał szczepieniach wręcz zwalniał ze szczepień. A myśle , ze i szczepionki były wtedy inne i czasy były trudniejsze medycznie mam tu na uwadze rozwój medycyny , a jednak bardziej zajmowano sie pacjentem.
    Pozdrawiam i życzę zdrowia dla dzieci i mądrych wyborów dla Pani.

  • przepraszam, ale to, ze mam inne zdanie, nie robize mnie od razuhejtera…

  • Pani Noemi, każdy rodzic bierze na siebie odpowiedzialność za decyzje dotyczące dzieci. Nie wyręczy go w tym ani urzędnik, ani lekarz, ani nawet blogerka. Zarzucanie matce, że nie zależy jej na dziecku boli każdego, dlatego takie notki będą budziły oburzenie osób, które znają temat z perspektywy własnych, trudnych doświadczeń, które są bagatelizowane przez środowiska indoktrynowane przez propagandę koncernów farmaceutycznych. A chodzi tylko, albo aż – o prawo wyboru.

  • Ale o aluminium potrzebnym dziecku to jeszcze nie słyszałam :D niesamowita historia!

  • Ale bzdury. Na prawdę, aż żal to czytać….

  • Wydaje mi się że z obecności mamy pediatry z której tak bardzo się cieszyłaś to jest jakaś jedna wielka ściema. Opublikowała artykuł o zawartości aluminium i rtęci w szczepionkach z przekłamanymi danymi, a na publikację mojego komentarza już się nie pokusiła… Jakby co to podam tutaj:
    „Wg EPA (Environmental Protection Agency) – bezpieczna ilość rtęci organicznej dla osoby dorosłej 0,1mcg/kg/dobę

    Euvax B 25 mcg (3x do 7 mies.ż.)
    DTP 25 mcg (3x do 7 mies.ż.)

    Wg Amerykańskiego Stowarzyszenia ds. Żywienia 5mcg/kg/dobę (aluminium)

    Euvax B 250 mcg
    Infarix Hexa 500 mcg”

    Prawdziwe dopuszczalne dawki na kg masy ciała na dobę, a nie jak podała „pediatra” 1g aluminium a kg na dobę – to dawka prędzej dla konia! I to jest ta merytoryczna ważna osobistość w tych komentarzach. Wolne żarty.

  • Marta

    Moj syn ma 6 miesiecy. Nawet nie wiedzialabym ze sa ludzie ktorzy nie szczepia dzieci gdyby nie internet. Przez przypadek trafilam na wpis, ze szczepienia moga byc grozne i zaczelam czytac. Mialam nie szczepic malego, rozmawialam na ten temat z pielegniarka srodowiskowa i ta zrobila wielkie oczy, bo tez nie wiedziala ze ludzie sa przeciwni szczepieniom, wiedziala tylko o aferze wokol MMR, odeslala mnie do lekarza. Lekarz powiedzial mi wazne zdanie, ktore mnie ostatecznie przekonalo: „Szczepienie, tak jak inny lek moze wywolac rozne reakcje i czasem sie one zdarzaja, ale rzadko, a wiekszosc ludzi ktorzy o tym mowia, slyszalo ze kolezanka kolezanki brababki sasiadki miala dziecko ktore powaznie po szczepieniu zachorowalo.” To byl strzal w 10 i calkowicie sie z tym zgadzam. Wiekszosc ludzi sieje panike po tym, jak cos uslyszeli czy przeczytali. Powtarzaja dalej, a nikt z nich nigdy nie widzial takiego przypadku. Jednak jedna rzecz przeczytana czy uslyszana kilka razy widnieje w naszej swiadomosci jak epidemia. Moj syn jest szczepiony. Pierwsza szczepionke mial w wieku 5 miesiecy i okazalo sie ze to byl ostatni moment. Mial wysoka goraczke pierwszego dnia i przez kilka nastepnych lekka i duzo spal. Nastepne szczepienie za kilka dni. Wiem, ze to najlepsza decyzja.

    • Małgorzata S

      Właśnie, jakby spytać mamę, której dziecko miało poważniejsze MOP po szczepieniu, czy zna taki sam przypadek z najbliższego swojego otoczenia – założę się, że 98% odpowie, że wprawdzie one same nikogo takiego nie znają, ale (właśnie) znajoma znajomej siostry męża kuzynki i owszem…

  • Pingback: Matka Polka hejtem zionąca. | o Matko WaRiatko!()

  • Aga Gracz

    Szczepionka MMR nie była prawidłowo przebadana. Firma ją produkująca fałszowała wyniki, dlatego tak dużo dzieci choruje na autyzm po jej przyjęciu, szczególnie są to afroamerykanie. Jestem za szczepieniem dzieci ale bezpiecznymi szczepionkami a nie byle jak przebadanymi tylko po to aby je sprzedać.