By 

#TOP7: cech charakterystycznych trzylatka.


Podobno trzeci rok życia to tak zwany drugi miesiąc miodowy. Żabek trzy lata skończył miesiąc temu. A ja na podstawie „zebranych danych” jestem już w stanie stwierdzić jakie cechy są typowe i charakterystyczne dla tego wieku…

Pierwszy „miesiąc miodowy”, według literatury, był jak dziecko miało roczek i skończył się w okolicach 18 miesiąca. Co oznacza półtoraroczne zmagania z małymi Terrorystami. Teraz powinno być przez chwilę łatwiej! Osobiście potwierdzam, że jest. To przez co przechodziliśmy jeszcze parę tygodni temu (patrz: >>bunt trzylatka<<), w porównaniu z tym co mamy teraz, to naprawdę niebo, a ziemia.

Okres pomiędzy 30 a 36 miesiącem życia cechują spokój i współpraca (…). Rodzice nie mogą uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Ten błogostan przypomni im cudowne zakochanie się w dziecku w połowie pierwszego roku, kiedy wszystko wyglądało tak różowo. Teraz jednak dodatkowo rodziców przepełnia duma z wypracowanego z trudem przez dziecko panowania nad sobą.T.B.Brazelton, J.D.Sparrow 'Rozwój dziecka 0-3'

Natomiast nie zmienia to faktu, że w tej całej sielance ten nasz trzylatek wciąż ma upór, którego osioł mógłby pozazdrościć. Przyjrzałam się uważnie Żabkowi i na jego podstawie opracowałam 7 cech, którymi charakteryzuje się mój trzylatek:

#1. Nie je.

Już od dłuższego czasu jestem pod wrażeniem, jak długo dziecko potrafi przeżyć samym powietrzem i kabanoskiem. Ja nie wiem, jakim cudem Żabek urósł na ponad metr! Rozpieszczony przez Babcię zaczął krzywo patrzeć na wszystkie potrawy, które przygotowuję. Odmawia wszystkiego co jest na talerzu, żądając w zamian danio. Można zwariować. Ostatecznie musiałam go przegłodzić (serio, serio!), odstawić soczki (którymi skutecznie zapełniał brzuszek) i zrobić szlaban na Babcię. Od stycznia wrócił do przedszkola i chociaż tam je. Zaczynam wątpić, że kiedykolwiek uda nam się wspólnie zjeść obiad.

#2. Wie lepiej.

Matka: – Zachowujesz się niegrzecznie, nie będę się z Tobą bawiła.
Żabek: – Ale ja będę się z Tobą bawiła!!!

Tata: – Pospiesz się, trzeba ubrać buty.
Żabek: – Nie, nie trzeba!

Tak wyglądają nasze dialogi. My jedno, on swoje. Tym chyba najskuteczniej wyprowadza mnie z równowagi. Ćwiczę oddechy i szlifuję swoją cierpliwość, która już i tak jest na poziomie Mnicha Tybetańskiego. No, chyba, że mam PMS, wtedy cierpliwości po prostu nie ma. Nie można mieć przecież wszystkiego.

#3. Boi się.

Zwłaszcza, gdy pora spać. Wtedy boi się najczęściej:

a) Kamerki – czemu się wcale nie dziwię, bo wygląda jak wielkie oko. Niestety za późno się zdecydowałam na jej schowanie i teraz dziecko ma traumę. Musimy przeszukać cały pokój zanim położy się spać, żeby upewnił się, że kamerki nie ma. A ta chowa się bezpiecznie skryta pod łóżkiem, żeby chociaż przekazywać dźwięki. Jak ją kiedyś znajdzie to po mnie.

b) Potwora – tutaj nie mam jeszcze pewności na ile chce zwrócić moją uwagę i zatrzymać w pokoju, a na ile faktycznie może się potwora bać. Na szczęście śpi z nim dzielny konik, który odstrasza wszystkie potwory i…

c) Pająka – pająki konik też odstrasza. A wiecie co zrobił Szanowny Małżonek, gdy poinformowałam go, że konik odstrasza ewentualne pająki? Pierwsze co, po położeniu Żabka spać powiedział, że nie musi bać się pająków, bo jest konik. Żabek, który ani słowem o pająku tej nocy nie wspomniał, oczywiście się przestraszył i matka miała dodatkową robotę… Wiecie, Ci Faceci!

#4. Wszystko go boli.

Jak ma posprzątać zabawki to boli go ręka. Jak ma zjeść obiad to boli go brzuch. Jak ma iść do przedszkola to boli go noga. Aż ciężko odróżnić wymówki od rzeczywistości. Poza tym, że wymówkom towarzyszy ten charakterystyczny uśmiech…

#5. Zmienia zdanie w ciągu sekundy.

W jednej chwili chce układać puzzle. W drodze po puzzle zabiera się za wyścigi samochodowe, żeby po 3 sekundach układać lego. Gdy wybierze przekąskę, to nawet nie zdążę obrać tego jabłuszka, gdy już słyszę: „nie, nie jabłuszko, banan!”.

#6. Gada jak najęty.

A na wypadek jakbyś nie usłyszała, powtórzy 158 razy. Zamienił się w małą papugę i powtarza absolutnie wszystko. WSZYSTKO. Dla bezpieczeństwa w samochodzie słuchamy głośno radia. Najwięcej do powiedzenia ma oczywiście tuż przed snem lub w trakcie ubierania się do wyjścia.

#7. Potrafi być przesłodki…

– Kocham Cię Żabku!
– Nie! To ja Ciebie kocham!!! TAK STRASZNIE!!!

Wprowadziłam nocny rytuał, który polega na powiedzeniu sobie nawzajem „Kocham Cię, słodkich snów, dobranoc, papaaaa”, następnie „noski-noski”, buziak i przytulenie. Najpierw sama musiałam to wszystko robić. Żabek już sobie utrwalił i teraz to on jest „prowodyrem”. Nie ma nic słodszego! Wzruszam się przez to co wieczór. Poza tym uśmiech trzylatka potrafi zdziałać cuda. A jak się czymś zmartwię, co po mnie musi być widoczne, a on podejdzie i zapyta „wszystko w porządku mamusiu?”, sprawia że wszystkie moje zmartwienia odchodzą w siną dal.

Zgadza się? Pewnie nie tylko u trzylatków. Dodacie coś do tej listy? Im śmieszniejsze tym lepiej :)

Load More
Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.

YOU MIGHT ALSO LIKE

torba do szpitala
Torba do szpitala – co zabrać do porodu?
November 13, 2017
Jak mądrze wybrać fotelik samochodowy z grupy 0+?
November 09, 2017
#TOP7: Największych wrogów ciężarnych.
October 25, 2017
Ciąża, czterolatek i sezon infekcyjny…
October 23, 2017
baby box club
Pieluszki z dostawą do domu! #KONKURS
October 18, 2017
Jak przygotować dziecko na rodzeństwo
Jak przygotować dziecko na rodzeństwo?
October 16, 2017
Czy drugie dziecko musi być trudniejsze?
October 05, 2017
bóle wzrostowe
Bóle wzrostowe u dzieci.
October 03, 2017
gorączka
Jak mierzyć dziecku temperaturę i jak radzić sobie z gorączką?
September 14, 2017
  • #TOP7: cech charakterystycznych trzylatka. – https://t.co/TrXcvbZjZM https://t.co/g7qYNFOHOv

  • Zgadzam się w 100%
    Staś skończył 3.lata we wrześniu i opisane cechy jeszcze się u niego wyostrzyły…
    Bez wątpnienia mój trzylatek jest „domowym kierownikiem” – który chce rządzić, decydować i rozdawać NAGRODY („kocham cię mama”, „lubie być twoim bejbikiem – tulimy się”) i KARY („jesteś niegrzeczna i masz karę”, „nie lubie cię”, „nigdy nigdy tak do mnie nie mów” – to ostatnie gdy używam znienawidzonych przez Stasia słów „nie wolno”, „nie możesz”, „nie rób tego”)

  • Haha identyko…

  • Jak zawsze trafione w sedno ;-)

  • U nas dziś się pojawiło „teraz ja”‚. Poza tym angażuje matkę do zabawy od jakiegoś czasu i rozkazuje „mamo usiadz tutaj”, „zbuduj domek”. Ogólnie przez te cztery miesiące od trzecich urodzin nastąpiła ogromna zmiana- niedawno gdy młoda była chora i siedziała tydzień w domu, to czułam się jakbym pracowała w kamieniołomach. A teraz jest już bardzo ok, nawet czasem posprząta po sobie zanim ją o to poproszę :-P

    • Żabek też chce sprzątać! To akurat czad, trzeba korzystać :D

  • U nas dominuje „nie lubię Cię, jesteś brzydka i nieładna/ý albo stary/a”. Póki mówi to do nas, to tłumaczymy albo mówimy, że go kochamy nawet jeśli nas nie lubi, ale gdy mówi tak do gości to trochę głupio :-P

    • Szczerość dzieci jest często taka nie na miejscu… :D Żabek póki co jak nie lubi i nie kocha to najbliższych ;)

    • On mówi, że nie lubi nawet, gdy lubi tylko akurat ktoś nie poświęcił mu tyle czasu, ile by sobie życzył ;-)

  • My w lato wpadniemy w bunt czterolatka ;) może chociaż pogoda dopisze i uda się go zamknąć w ogrodzie… ;)

  • To przed Wami impreza! :D Powodzenia! :)

  • Czyli tak jak myślałam, czterolatki również się łapią ;)

  • My nie mamy ogrodu, mieszkamy w bloku więc chyba pozostaje nam wypad do babci na wieś w razie niespodziewanego zwrotu akcji pt.jednak mam bunt :D

  • Wypisz wymaluj trzylatek:)

  • -Jestem zmeczona. Bolą mnie nóżki i nie mam siły iść do łazienki, żeby umyc ząbki.
    -To mamusia cie zaniesie
    (Po umyciu zębów )
    -mamo nie chce mi sie spać.
    (Zasypia po 5 min chichrania w łóżku…)

  • Bardzo trafne podsumowanie.

  • Farby do włosów zostały wymyślone z myślą o matkach kilkorga dzieci ;) U nas też WSZYSTKO należy do Żabka :D

  • Z wyliczeń wyszło mi że mój Jasior prawie co do dnia liczy tyle co Żabek. I w istocie wpasuje się w opisaną przez Ciebie charakterystykę co do przecinka. A’propos przemadrzania się, wczoraj na moją ostrą reakcję na zastaną plamę od dlugopisu (na beżowej sofie) oświadczył „Ale co ten długopis robił w salonie? Powinien być gdzieś gdzie bym go nie znalazł to sofa byłaby czysta”. Zapowiada się ciekawie.

    • Hahaha no ma rację :D Poza tym, beżowa sofa? Kochana, w ciąży już powinnaś oddać ją do tapicera… ;)

    • I poprosić o moro:-)

  • Ja mam też wesoło :-) trzech synów najstarszy 14lat wchodzi w trudny wiek,następny 4 a najmłodszy 2,5 Dobrze że są te farby do włosów ;-)

  • Siły Matko! <3 My również mamy histerie telewizyjne. Wiadomo, że szpital "psuje" dzieci. Może Ty zepsuj tv? I powiedz, że będzie działał tylko przez x czasu dziennie. Przygotuj się na 3 ciężkie dni, potem zrozumie, że nie wygra i lepiej się cieszyć z tego co się ma…

  • Siły Matko! <3 My również mamy histerie telewizyjne. Wiadomo, że szpital "psuje" dzieci. Może Ty zepsuj tv? I powiedz, że będzie działał tylko przez x czasu dziennie. Przygotuj się na 3 ciężkie dni, potem zrozumie, że nie wygra i lepiej się cieszyć z tego co się ma…

  • Siły Matko! <3 My również mamy histerie telewizyjne. Wiadomo, że szpital "psuje" dzieci. Może Ty zepsuj tv? I powiedz, że będzie działał tylko przez x czasu dziennie. Przygotuj się na 3 ciężkie dni, potem zrozumie, że nie wygra i lepiej się cieszyć z tego co się ma…

  • Zgadza się wszystko nawet te potwory i pająki,mojaza miesiąc będzie miała trzy latka :-)

  • U nas też problem ze spaniem i wymądrzanie w jednym: „Nie będę spał. Nigdy nigdy! Bo spanie jest nudne.” I rzeczywiście tym spaniem nas nie rozpieszcza. W porywach 10 godzin.

  • Ok tak też cechy idealnie pasują do mojej córki która 19.11 skończya 3 lata.za wyjątkiem jedzeniea bo nie należy do niejadkow :-) a tak to gada na okrągło dyskutuje zacięcie i wszystko powtarza :-*

  • Co prawda mój będzie miał 2,5 roku, ale większość punktów już się zgadza :) kiedyś liczyłam, ile razy powtórzy ‚nie ma auta, mamo’, po dwudziestym razie miałam dość ;P

  • O jaaaa no to faktycznie problem, wiem jak jest z moją mamą – również rozpieszcza mi Żabka na potęgę bo „jest taki malutki”… Na to nie znalazłam jeszcze rozwiązania :/

  • O jaaaa no to faktycznie problem, wiem jak jest z moją mamą – również rozpieszcza mi Żabka na potęgę bo „jest taki malutki”… Na to nie znalazłam jeszcze rozwiązania :/

  • Skąd ja to znam… najprawdziwsza prawda! I te bóle pojawiające się nagle gdy mowa o sprzątaniu zabawek ;)

  • u mnie jeszcze w momencie buntu wrzeszczy „mamusia nu nu, nie kocham nie kocham.” Ja odpowiadam, że nie szkodzi, bo ja ciebie bardzo kocham, na co mój Skarb woła ” nie kochasz nie kochasz”. I tak w kółko :)