By 

Bostonka – co każda mama powinna o niej wiedzieć.


Wygląda na to, że stolica stanu Massachusetts jest bliżej niż nam się wydawało. Najprawdopodobniej w naszym przedszkolu… Tak zwana bostonka, choroba bostońska lub wysypka bostońska również znana jako choroba brudnych rąk często panoszy się wśród przedszkolaków. Jak się domyślacie, pierwszy raz odnotowano ją w Bostonie. Teraz jest nieproszonym gościem w naszym domu.

W skrócie, owa bostonka to choroba wirusowa, nic nadzwyczaj poważnego, ale za to bardzo zaraźliwe. Wirus odpowiedzialny za ten cały shit nazywa się coxsackie, ale to akurat najmniej istotne. Najważniejsze jest to, że raczej nie powoduje ona żadnych poważnych powikłań.

Bostonką nie trzeba się martwić, ale trzeba liczyć się z odizolowaniem na parę dni, czasem tygodni.

Bostonka – przebieg choroby (na przykładzie Żabka).

Dzień 1. sobota – popołudniu pojawia się gorączka 39,2. Byłam pewna, że powodem jest moje wyjście do kina (wszyscy wiemy do czego zdolne są dzieci!). Poza tym ogólne rozbicie, brak sił, zimno. Brak innych objawów świadczących o przeziębieniu. Sytuacja opanowana ibuprofenem,

Dzień 2. niedziela – na chwilę pojawia się podwyższona temperatura w okolicy 38 stopni. Poza tym wszystko wraca do normy. Jestem przekonana, że to “jednodniówka”, która została opanowana.

Dzień 3. poniedziałek – popołudniu zauważam 3 krostki na Żabkowej buzi. Pierwsza myśl: uczulenie na jakieś pokarmy. Wieczorem zauważam pojedyncze krostki na dłoniach po stronie wewnętrznej, na stopach i w pachwinach. Zaczynam panikę pod tytułem: “To na pewno OSPA!”. Konsultuję się z lekarzem, który zaznajamia mnie z nowym pojęciem: “BOSTONKA”. Umawiam się na wizytę następnego dnia i cały wieczór googluję co to, co z tym, a przede wszystkim: kiedy minie?!

Dzień 4. wtorek – Śpimy do 9. Informuję przedszkole o podejrzeniu choroby “bolońskiej”. Czytam mojego sms’a jeszcze raz. Jak ja to napisałam? Bolońskiej?! Nieprzytomna, ale doskonale wiem, że bolońskie to może być spaghetti, a nie choroba… Po kolejnym łyku kawy mój mózg wraca do formy. Wysyłam jeszcze jednego sms’a zwalając na autokorektę – “oczywiście miałam na myśli bostonkę!”. Krostki na twarzy Żabka zaczynają obsychać. Idziemy do pediatry, aby potwierdzić wyrok: “TAK, TO BOSTONKA”. Żabek ma brać neosine, a krostki smarować sudocremem na noc. Uziemiony, aż krostki nie znikną.

Dzień 5. środa – Śpimy do 9.30. Od 19! Ku mojej uciesze Żabek chyba planuje przespać chorobę! Nowych krostek brak, temperatury brak, humor dopisuje.

Dzień 6.  czwartek – Śpimy do 10. Coraz lepiej! Krostki powoli się zasuszają i schodzą.

Dzień 7. piątek – Najwyraźniej Żabek już zdrowy, bo wstaje po 8. Krostek coraz mniej. Natomiast Żabek odczuwa już skutki izolacji i zaczyna szaleć!

Dzień 8. sobota – 99% krostek zniknęło!

Niech nie zmyli Was fakt, że zaczynam przebieg choroby od soboty. Wtedy dopiero pojawiły się pierwsze objawy, które zresztą mogłam pomylić z czającym się za rogiem przeziębieniem. Niestety mam zbite dowody na to, że w czwartek Żabek zaraził swoją przyszłą żonę, chociaż nawet się nie całowali.

Dzień 9. niedziela – Żabek zdrowy. U matki występuje gorączka 40 stopni, podejrzenie bostonki lub anginy.

Dzień 10. poniedziałek – U matki już lepiej, temperatura w okolicach 38 stopni, ale silny ból gardła.

Dzień 11. wtorek – U matki gorączka i ból gardła ustąpiły. Lekarz podejrzewa jakiegoś niegroźnego wirusa.

Dzień 12. środa – U matki pojawiają się krostki na dłoniach i stopach…

Bostonka – jak można się nią zarazić?

Ujmę to w taki oto sposób:

  • kał – ręka – usta
  • usta – usta

I chyba wszystko jasne. Niezmiernie łatwo o epidemię, gdy w grę wchodzą zakażenia drogą kropelkową i duże skupiska dzieci.

Bostonka – objawy.

Najpierw wskazująca na infekcję gorączka, utrata apetytu, ból gardła i jamy ustnej. Po 2-3 dniach pojawiają krostki. Można łatwo pomylić z ospą, różnica jest taka, że krostki Bostonki skupiają się głównie na wewnętrznej części dłoni, podeszwach stóp, okolicy ust, pupy i w okolicach miejsc intymnych. Ponadto mogą pojawić się pęcherzyki w jamie ustnej. Wysypka może mieć charakter plamisty, plamisto-grudkowy, plamisto-pęcherzykowy i pęcherzykowy.

Bostonka – leczenie.

Niestety bostonki się nie leczy, bostonkę trzeba przetrwać. Najlepiej w izolacji, z butelką wina. W przypadku dzieci w towarzystwie sudocremu lub maści cynkowej na krostki. Na pewno warto odwiedzić pediatrę, żeby potwierdził wyrok bostoński. Poza tym może zalecić jakiś lek przeciwwirusowy, przeciwgorączkowy oraz coś na ból gardła. Jedzenie w normalnej postaci możemy dzieciom odpuścić i skupić się na kaszkopodobnych konsystencjach. Pamiętajmy o odpowiednim nawodnieniu dziecka, najlepiej wodą która nie będzie podrażniać gardła. I porządnie myć ręce!

Choroba u dzieci ma z reguły przebieg łagodny i samoograniczający się i nie wymaga specjalnego leczenia. W przypadku gorączki zaleca się u dzieci stosowanie paracetamolu lub niesteroidowych leków przeciwzapalnych. Niewskazana jest antybiotykoterapia ogólna. Bezcelowe jest także stosowanie preparatów steroidowych. Pewną rolę w terapii tego schorzenia odgrywa suplementacja witaminowa, zwłaszcza witaminą A. W sporadycznie występujących ciężkich przypadkach schorzenia konieczne może być leczenie szpitalne ze zdecydowanym postępowaniem przeciwwirusowym i leczeniem objawowym ewentualnych następstw.Dermatologia Praktyczna

Bostonka – powikłania.

Powikłania są bardzo rzadkie, jednak – jak w każdej chyba chorobie – się zdarzają.
Istnieją doniesienia o przypadkach  schodzenia paznokci w kilka tygodni po przejściu choroby bostońskiej, jednak nie jest do końca pewne, czy zgłoszone objawy były wynikiem infekcji wirusem coxsackie. W zgłoszonych przypadkach paznokcie odrastały samoistnie, bez konieczności wdrażania szczególnego leczenia.www.pomagamydzieciom.info

Bostonka u dorosłych.

O ile u dzieci choroba ta przechodzi zazwyczaj bardzo łagodnie, to u dorosłych jest totalna masakra. Rodzice również są narażeni na tego wirusa, dlatego należy zachować szczególną ostrożność gdy nasze dzieci zaczynają chorować – chociaż dla niektórych z nas może już być za późno… Wtedy możesz spróbować ratować się lekiem Neosine, gardło psikać Tantum Verde, a pęcherzyki smarować: pudrami, sudocremem, maścią cynkową lub fioletem gencjanowym. I czekać. Koniecznie pij dużo wody (lub mleka, może dodatkowo łagodzić uczucie pieczenia w gardle). Kobiety w ciąży muszą bardzo uważać na tę chorobę, akurat w ich przypadku może być niebezpieczna i może prowadzić do poronienia.

Bostonka w pigułce:

Okres występowania: Głównie lato i jesień. (Oczywiście szczyt w okresie późnego lata)
Podatność: Największa u niemowląt i małych dzieci.
Przyczyny: Wirus coxsackie.
Droga zakażenia: Kropelkowa.
Objawy: Gorączka – ból gardła – krostki na dłoniach, stopach, pośladkach, twarzy.
Zapobieganie: Żadne. (Ale nie zaszkodzi porządne mycie rąk…)
Nawroty: Możliwe.
Powikłania: Nie daje powikłań.
Postępowanie: Objawowe.
Czas wylęgania: 3-6 dni.
Czas trwania: ok 1 tygodnia.'Drugi i trzeci rok życia dziecka' H. Murkoff, S. Mazel

bostonka

Pozdrowienia od bostońskiego wojownika! Jeśli macie jakieś magiczne sposoby na bostonkę, koniecznie się nimi podzielcie. Jeśli macie słowo wsparcia dla wszystkich bostońskich wojowników, to również będzie nam miło!

Something is wrong.
Instagram token error.
Load More
Print Friendly, PDF & Email

YOU MIGHT ALSO LIKE

Nie oceniaj dziecka po wyglądzie.
August 14, 2018
Jak traktować psa, żeby nie czuł się odrzucony, po narodzinach dziecka.
August 09, 2018
8 miesiąc życia dziecka. Vol. 2
August 08, 2018
Czym zajmuję dzieci latem, żeby napić się kawy.
August 07, 2018
Jelita źródłem naszego zdrowia. #MatkaWracaDoFormy
July 31, 2018
Moje 3 największe koszmary w pierwszym roku życia dziecka. #KONKURS
July 27, 2018
Czym się kierować wybierając mleko następne?
July 24, 2018
A Tobie po co dziecko?
July 13, 2018
W wakacje jestem niepoprawną matką.
July 06, 2018