By 

Każdy ma czasem gówniany dzień.


Widzieliście kiedyś psa, który narobił w gacie? Większość z Was pewnie nigdy nie miała tej “przyjemności“. Ja niestety na to pytanie mogę odpowiedzieć twierdząco…

Kiedy chaos wymknął się spod kontroli, a pies w cieczce i w majtkach przeznaczonych dla 3-latka, z własnoręcznie przeze mnie wyciętą dziurą na ogon, wymknął się do ogrodu – nic nie wskazywało na zbliżającą się katastrofę. Matka po prostu otworzyła drzwi do ogrodu – i już miała owe gacie psu ściągnąć, kiedy kątem oka przyuważyła Żabka ładującego się na blat kuchenny pełen noży… Matka wystrzeliła do Żabka, a pies w gaciach do ogrodu. I Matka o psie zapomniała. A pies najwyraźniej zapomniał o gaciach…

17774_10204335987856817_638391573007442035_n

Matka przypomniała sobie, co miała zrobić (zanim ruszyła na ratunek Potomkowi) jak tylko pies wrócił do domu. A można było to wyczuć z daleka. Zawartość gaci zgrabnie wypadła na środku salonu. Matka natychmiast, przeklinając po cichu, rzuciła się do sprzątania, aby Żabek nie wlazł, lub psy nie rozniosły bardziej. Podczas podcierania psiego tyłka, gdy przeklinała już troszeczkę głośniej, nie zauważyła, że Żabek wymknął się do ogrodu…

I nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie to, że drugi pies nie chodził w majtkach, a Matka nie zdążyła odminować ogrodu… Więc jak tylko uporała się z jedną niespodzianką w salonie, podniosła głowę, zobaczyła Żabka wracającego już z ogrodu… I znowu to poczuła. Szybko złapała Żabka, który już zdążył przebiec przez połowę z salonu, z kupą przyczepioną do paputka. Paputków nie udało się uratować. Matka spojrzała w niebo i zagadnęła: “are you fuckin’ kiddin’ me?!” – tak, żeby Żabek nie zrozumiał.

Po ogarnięciu wszystkich kup w okolicy, Matka zrozumiała, że to jest jeden z tych dni, w których atrakcji nie ma końca. Więc zaczęła się mentalnie przygotowywać na nocne ząbkowanie. Niestety jednej kupy nie wyczuła, co skończyło się odparzonym tyłkiem – a co za tym idzie, nastrojem jęcząco-marudzącym.

Natomiast kot został zamknięty przez Żabka w biurze. Matka co prawda słyszała miauczenie podczas przewijania odparzonego tyłka, ale była pewna, że kot miauczy przy pustej misce. Kiedy okazało się, że jednak nie – to była pewna, że w taki dzień jak ten, na bank w zamknięciu narobił. Jakież było zdziwienie Matki jak się okazało, że jedynie się porzygał. Oczywiście na dywan.

Jakby tego było mało – drugi pies postanowił skorzystać z papieru toaletowego, gdy byliśmy na drzemce, po tym całym gównianym zamieszaniu. I przysięgam, że jak to zobaczyłam, to już naprawdę nie wiedziałam, czy śmiać się, czy płakać.

10429853_10204388810457349_7807355801486271746_n

Zastanawiacie się, dlaczego dzielę się z Wami tą gównianą historią? Przypomnijcie ją sobie, jak jak będziecie przewijać setną czy tysięczną kupą. I cieszcie się, że jest w pampersie…

 madrearte

Print Friendly, PDF & Email

YOU MIGHT ALSO LIKE

Dasz radę Matko!
June 12, 2018
macierzyństwo
Czego nauczyło mnie macierzyństwo?
June 05, 2018
Dla moich dzieci na dzień dziecka. [2018]
June 01, 2018
Jak być fajną mamą… dla dorosłego dziecka.
April 27, 2018
Kiedy trzecie dziecko???
April 24, 2018
d-mer
Matka z D-MER, czyli mroczne oblicze karmienia piersią.
April 19, 2018
Znaleźć sens w poczuciu bezsensu…
April 05, 2018
Nie spiesz się Matko…
March 23, 2018
Czasem wstyd się przyznać, że…
March 20, 2018