By 

Nauka pływania: w grupie czy indywidualnie? #ŻabekNaBasenie


Szkoły pływackie mają w swojej ofercie naukę pływania zarówno grupową jak i indywidualną. Gdy decydowałam się na zapisanie Żabka na naukę pływania, to była pierwsza rzecz nad którą się głębiej zastanawiałam – czy lepiej, żeby uczył się sam czy z dziećmi? I czy ja powinnam towarzyszyć mu w wodzie?

Żabek nie jest typem ryzykanta.

Mogę go bez obaw puścić samego obok basenu i mieć pewność, że nie wskoczy sam z siebie do wody. A są przecież dzieci, których nie można spuścić z oczy – on do tej grupy nie należy. Z jednej strony – ja jestem spokojniejsza, a z drugiej – w pewnych działaniach wymaga to od niego znalezienia w sobie większej odwagi. Dlatego nie byłam pewna, czy odważy się, pójść beze mnie, z obcymi dziećmi i obcą panią uczyć się pływać. Sytuacja dla niego zdecydowanie nowa, do której nie mogliśmy się przygotować. I jestem pewna, że jeszcze rok temu beze mnie by się nie ruszył.

Żabek jest jednak dzieckiem stadnym.

Lubi towarzystwo innych dzieci. Lubi rywalizację, chociaż źle znosi przegraną. Ale wiele rzeczy robi chętniej i lepiej w towarzystwie – lepiej i więcej je, lepiej się bawi. Jest typem naśladowca – a naśladuje zarówno dobre jak i te nienajlepsze zachowania…

Jaką decyzję podjęliśmy?

Wydawało mi się, że najlepiej będzie, jeśli Żabek będzie się uczył w grupie dzieci. Jednak podczas pierwszej wizyty wciąż miałam z tyłu głowy wszystkie moje obawy, czy w tej grupie on sobie poradzi. Na szczęście w szkole, do której uczęszczamy – >>Szkoła Pływania FRAJDA<< – zaczyna się od zajęć “testowych”. Zanim wykupi się wejścia na cały semestr, płaci się jednorazowo, żeby przekonać się jak dziecko sobie radzi w grupie. Po zajęciach można skonsultować z Instruktorem, czy dziecko nie ma problemów i czy nie będzie lepiej, jeśli dziecko będzie uczyło się indywidualnie. A jak wiadomo, lekcje indywidualne są droższe, dlatego warto dać dziecku szansę nauki w grupie, bo może nas zaskoczyć – tak jak Żabek zaskoczył mnie. :)

Po pierwszych zajęciach Instruktorka Żabka zapewniła mnie, że Żabek świetnie sobie radzi. Grupa okazała się być wyrównana i wszystkie dzieci radziły sobie dobrze. Grupa nie jest duża – na zajęciach oprócz Żabka jest piątka-szóstka innych dzieci. Taką ilość Instruktor jest w stanie bez problemu ogarnąć.

Co również ważne, mogłam zaobserwować, że Żabek naśladował dzieci w momentach, które były dla niego trudne. Na przykład polewanie wodą głowy (czego nie znosi) czy skakanie do wody (czego się boi) – towarzystwo dzieci ośmieliło go i zrobiło z mało przyjemnych dla niego czynności zabawę.

Więc Żabek został na zajęciach grupowych.

ZALETY POSZCZEGÓLNYCH ROZWIĄZAŃ

ZAJĘCIA INDYWIDUALNE ZAJĘCIA GRUPOWE
+ 100% uwagi Instruktora

+ Brak presji związanej z porównywaniem

+ Lepsza koncentracja

+ Dostosowane tempo nauki

+ Integracja z otoczeniem

+ Nauka zdrowej rywalizacji

+ Frajda ze wspólnej zabawy

+ Wzajemna motywacja

Nauka pływania w grupie może być dobrym pomysłem, gdyż wzajemne porównywanie postępów działa często mobilizująco. Nie zawsze jednak grupa wpływa pozytywnie na postępy pojedynczego jej uczestnika. Czasem bowiem presja wynikająca właśnie z ciągłego porównywania się z innymi sprawia, że osoba ucząca staje się wycofana i mniej przykłada się do zajęć. Stąd już tylko krok do nabrania poczucia, że jest się gorszym od innych i całkowitego zniechęcenia się do nauki pływania. Nie da się też ukryć, że trener podczas zajęć grupowych znacznie mniej czasu i uwagi jest w stanie poświęcić jednej osobie. Dlatego też należy bardzo uważnie zastanowić się nad wyborem zajęć dla dziecka. Jeżeli nie czuje się zbyt dobrze w grupie i źle toleruje atmosferę rywalizacji, to warto pomyśleć nad zajęciami indywidualnymi.Szkoła Pływania 'Frajda'

Indywidualne traktowanie na zajęciach grupowych.

Jak już pisałam, Żabek boi i się skakać do wody i nurkować. Jest to dla niego coś nowego. Niestety w związku z chorobą musiał opuścić zajęcia na basenie, przez co na kolejnym spotkaniu był trochę “w plecy” – pozostałe dzieci już były oswojone ze skokami do wody. Na moją prośbę Pani Instruktor wzięła pod uwagę strach Żabka i – mimo zajęć grupowych – podeszła do jego problemu indywidualnie. Podczas gdy inne dzieci skakały z pozycji stojącej i nurkowały – Żabek skakał za ręce i nurkował razem z Panią instruktor z poziomu wody. Dzięki temu jego strach zmalał, a po zajęciach powiedział mi: “Mamusiu, ja się bałem skakać do wody, ale już się nie boję. Jeszcze trochę się boję nurkować” – ale chyba już sam zauważył, że praktyka czyni mistrza, a nie robienie niczego na siłę, nie zniechęca do prób.

Aby dobrze ocenić, na jakie zajęcia powinno uczestniczyć nasze dziecko, myślę że powinno się je bacznie obserwować podczas zajęć i słuchać opinii Instruktora, mając na uwadze wszystkie za i przeciw. Pamiętajmy, że chodzi nie tylko o naukę, ale również o dobrą zabawę i mile spędzony czas.

Wpis powstał we współpracy ze Szkołą Pływania Frajda.

Print Friendly, PDF & Email

YOU MIGHT ALSO LIKE

Moje macierzyńskie “pierwsze razy” (do lat 5), które zapamiętam do końca życia.
November 20, 2018
Centrum Sportowe u Jezuitów w Gdyni – co można tam znaleźć? #ŻabekNaBasenie
November 13, 2018
11 miesiąc życia dziecka. Vol.2
November 08, 2018
Jesienno-zimowa stylówa Żabek.
October 30, 2018
Porzuć czerń, Matko!
October 25, 2018
#TOP7: Ulubione zabawki Żabci #1 (10 miesięcy)
October 23, 2018
Moja dieta po porodzie. #MATKAWRACADOFORMY
October 16, 2018
10 miesiąc życia dziecka. Vol. 2
October 09, 2018
Sen niemowlaka vs sen starszaka.
October 05, 2018