By 

Podróż z roczniakiem – rzeczywistość.


Co ja sobie myślałam wybierając się sama w podróż z roczniakiem?! Ja się naprawdę łudziłam, że uda mi się zrelaksować, a zmiana otoczenia kojąco wpłynie na umęczoną matczyną duszę… A jestem wykończona.

Pogoda nam dopisała… W drodze. Jak tylko dotarliśmy na miejsce, jak na zawołanie zebrały się chmury i zaczęło padać. I padało cały wyjazd. Więc nie dane nam było skorzystać z terenów wiejskich, pól i lasów. Kisiliśmy się w domach nieprzystosowanych dla roczniaka – w związku z czym matka cały czas w gotowości by co krok powtarzać zakazy typu: “nie wchodź na schody“, “nie wchodź na taboret“, “nie dotykaj“, “nie ruszaj“…

Rodzinka rozsiana co kilkanaście kilometrów, więc gdzie indziej spaliśmy, gdzie indziej jedliśmy i jeszcze gdzie indziej kawkowaliśmy. Oczywiście w każde miejsce trzeba mieć zestaw wielbłąda: torba dziecka, torebka matki, torba z jedzeniem i torba z pieluchami. I w każdym miejscu matka się wstydu nażarła, jak Potomek się na ziemię z wrzaskiem rzucał – po matka powtarza zakazy, które Potomstwu zdecydowanie nie na rękę… Mam też wrażenie, że 90% czasu dziecko spędziło na jedzeniu – bo każda ciotka, wujek czy dziadek SPECJALNIE dla Żabka upiekł serniczek, ugotował jabłuszka, zupkę czy kupił czekoladkę. Dzięki tej wspaniałomyślności matka co rusz musiała sięgać po kolejną pieluchę i łapać Żabka do przewinięcia. Często w biegu. Zazwyczaj z “dwójeczką”. Luźną of course.

Żabka umiłowanie do samodzielnego poruszania się jest o tyle kłopotliwe, że nie interesuje go gdzie mamy iść, tylko gdzie ON CHCE iść. A nawoływanie tylko przyspiesza jego krok, dlatego najczęściej kończyło się tak, że matka musiała taszczyć 13-kilogramowego Żabka na rękach, wraz z wszystkimi tobołami. Chociaż oo tych wszystkich serniczkach to Żabek już dawno przekroczył te 13 kg…

Wczoraj wróciliśmy. Mieliśmy wieczorem, a byliśmy już w południe. Żabek na do widzenia rozdawał buziaki – byle wracać do domu. Po powrocie spał na drzemce 4 godziny i nie chciał wstać. Myślę, że całą majówkę będziemy odchorowywać tę podróż… Szanowny Małżonek został oficjalnie poinformowany, że nigdzie już bez niego się NIE wybieramy!

Something is wrong.
Instagram token error.
Load More
Something is wrong.
Instagram token error.
Load More
Print Friendly, PDF & Email

YOU MIGHT ALSO LIKE

Centrum Sportowe u Jezuitów w Gdyni – co można tam znaleźć? #ŻabekNaBasenie
November 13, 2018
11 miesiąc życia dziecka. Vol.2
November 08, 2018
Jesienno-zimowa stylówa Żabek.
October 30, 2018
Porzuć czerń, Matko!
October 25, 2018
#TOP7: Ulubione zabawki Żabci #1 (10 miesięcy)
October 23, 2018
Nauka pływania: w grupie czy indywidualnie? #ŻabekNaBasenie
October 18, 2018
Moja dieta po porodzie. #MATKAWRACADOFORMY
October 16, 2018
10 miesiąc życia dziecka. Vol. 2
October 09, 2018
Sen niemowlaka vs sen starszaka.
October 05, 2018