Follow Me

Close
By

Przyznam szczerze i bez bicia – moje wracanie do formy w okresie wakacyjnym trochę szlag trafił :) Ale wakacje się skończyły z początkiem września, więc czas wziąć się w garść i ponownie brać do roboty. A co najważniejsze, w okresie “formowej karencji” udało mi się utrzymać większość zmian żywieniowych, które wprowadziłam już wcześniej i utrzymać wagę (co w sezonie”lodowym” uważam za wielki sukces!).

czytaj dalej

By

Żabek uwielbia wodę! Regularnie zamęczał mnie pytaniami “kiedy pojedziemy na basen???” albo “kiedy pojedziemy na plażę???”. Do tej pory z basenu miał okazję korzystać podczas naszych weekendowo-hotelowych wypadów. Ale ponieważ tak mu się spodobało, postanowiłam to zmienić i zapisać Żabka na naukę pływania.

czytaj dalej

By

Moja historia z siłownią jest długa i pełna niepotrzebnie wydanej kasy. Pierwszy karnet kupiłam jak byłam szczupłą i atrakcyjną dwudziestką. Wtedy nie miałam problemu, żeby sobie połazić i pomachać hantelkami. Byłam tam w zasadzie dla towarzystwa, zamiast na piwo to na siłkę. Potem na piwo. Wszystkie następne moje przygody z siłownią miały na celu zgubienie niepotrzebnych kilogramów. Dlaczego się to nie udało?

czytaj dalej